Kanaly.info Logo
Kanaly.info

  Spis stron                 Site language:   Polski   English   Deutsch   Francais   Lietuviu   Nederlands   Espanol   Cestina   Slovensky  

Kanaly.info

ZAPRASZAMY NA FORUM

W tej chwili na stronie: 27 użytkowników


Najpopularniejsze

Najnowsze





Rejs Mazury - Amsterdam - Mazury   Oglądano 14784 razy
Na dobry początek sezonu 2010 zapraszam do oglądania filmu z rejsu do Amsterdamu zrealizowanego przez Magdalenę i Dariusza - załogę strony Kanaly.info w 2007 roku.
Film trwa 15 minut i pozwala prześledzić całą trasę w tę i z powrotem z Mazur do Amsterdamu. Koniecznie włączcie dźwięk!
Rejs trwał 2 miesiące i odbyliśmy go na prywatnym jachcie marki Orion.

Film okazał się hitem konkursu "Podróżnik Roku 2007" organizowanego przez magazyn "Podróże". Za film i rejs otrzymaliśmy tytuł Podróżników Roku 2007. Zapraszamy do oglądania!




Naciśnij PLAY, aby zacząć oglądanie filmu.

Informacja: Pan Promil został wystawiony na sprzedaż. Chętnych, którzy chcieliby kupić ten dzielny jacht proszę o kontakt z Administratorem pod numerem 0502-068-646 lub mailowo biuro@kanaly.info


Polecamy artykuły

Przystań ZHR HOW Zatoka we Wrocławiu

Rejs starą barką z Amsterdamu do Warszawy


Wasze komentarze


Dodane przez motorowodniak z zalewu zegrzynskiego
 
Powiem krotko niezle . Gratuluje i zycze nastepnych ciekawych podrozy . Zawsze z checia ogladam takie reportaze .... i tez zaluje ze mnie tam nie ma . Doceniam plywanie z tylko jednym silnikiem . Sadzac po baku po stronie niemieckiem nie brakuje stacji benzynowych . Nie moge sie pokusic i musze zadac to pytanie . Czesciej korzystaliscie w przypadku jedzenia i zaoptrzenia z przystani roznych (poza amsterdamem , np restuaracje) czy raczej wybraliscie droge duze zaopatrzenia i wiele rzeczy jak wlasnie jedzenie robiliscie w trakcie plyniecia ?


Dodane przez Magda i Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Po stronie niemieckiej jest sporo stacji na brzegu, ale wiekszosc ma tylko rope, takze musielismy biegac z kanistrami na stacje samochodowe. Na pokladzie mielismy max 29 litrow paliwa (liczac z rezerwa 2 litry w zbiorniku wewnetrznym w silniku). Co do zaopatrzenia to kupilismy w makro kilkadziesiat zupek w proszku, sporo konserw, talezykow jednorazowych, kawy itp i gotowalismy na pokladzie. Taki rejs i tak sporo kosztuje (sama benzyna plus olej to ok 2200zł) i trzeba bylo wybrac: albo plyniemy blisko, ale ze wszystkimi wygodami, albo daleko ile wlezie, ale oszczedzamy na roznych rzeczach. Co do silnika to bylo na zasadzie ryzyk-fizyk. Gdyby cos sie zepsulo (powiedzmy odpadla by sruba) to mielismy rezerwe kasy, zeby zrobic mala naprawe. W przypadku totalnej masakry (zatarcie) to moglby byc koniec wycieczki. Wiesz no w najgorszm razie bysmy jakos lodke zwiezli z powrotem albo pozyczyli inny silnik. Ja mysle ze to jest ryzyko na dopuszczalnym poziomie.


Dodane przez przylodz - przylodz@poczta.onet.pl
 
Brawo! Świetnie wykonany film. Gratuluję też pomysłu i jego realizacji. Pan Promil i silniczek okazały się dobrymi kompanami, na których można liczyć. Gratuluję też wytrwałości Kapitanowi i Załodze. Z wielką przyjemnością oglądałem ten film, choć na Firefoxie jakoś długo się otwiera ( nie jest to sprawa wolnego łącza). Obejrzę go jeszcze raz!


Dodane przez Borowy waldek - whl1@poczta.tp.pl
 
Mamy dzieci w Waszym wieku i możemy powiedzieć:"Jesteśmy z Was dumni".Zmierzacie w bardzo dobrym kierunku z pomysłem na życie.Do zobaczenia na szlaku.


Dodane przez motorowodniak z zalewu zegrzynskiego
 
Nie chce w zadnym wypadku robic z tego czatu . Warto jednak abys umiescil ten film na you tube , poniewaz wmv po jakimkolwiek zakloceniu (poruszenie strony w gore lub dol , zwolnienie lacza , starej wersji media playera) bedzie sie zacinac . Mozna wkleic okno you tuba tak jak masz tutaj okno media playera . Dodatkowo mozesz sobie zahaslowac zeby nie ogladali tego ludzie z calego swiata tylko z tego portalu . Umiesc wtedy w widocznym miejscu obok tego okna haslo .


Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Zastanawiałem się nad tym, ale na YouTubie musiałbym podzielić film na 2 części, bo max czas to 10 minut na film. Poza tym musiałbym pogorszyć jakość i zmniejszyć rozdzielczość. Dzięki za radę, ale na razie zostawię jak jest, ewentualnie jak będą problemy to zamienie na flv, zmienię Media Playera na coś innego i będzie jak na YouTubie. W ogóle to piszcie jakby były jakieś problemy z odtwarzaniem.


Dodane przez wilk szuwarowy - jurko35g@gmail.com
 
wyję z zachwytu! Jesteście wspaniali, piękni duchem, odważni, dzielni i z fantazją! gratuluję i cholernie zazdroszczę! co do filmu to aż żal, że tak surowo skrojony... pewnie macie materiału z tego rejsu na co najmniej 10 ciekawych filmów. zupełnie niezła muzyka! dzieki za naprawdę wiele radości, jaką sprawiło mi oglądanie. też mam dzieci z Waszego pokolenia i jestem dumny, że jest nie gorsze od mojego. właściwie, to ja jeszcze nie opłynąłem Pętli Wielkopolskiej... ale do zobaczenia na szlaku. MIŁO BĘDZIE WAS SPOTKAĆ!!!


Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Hmmm... suruwo? co masz na myśli? siedzialem z tydzien sklecając ten film do kupy! Materiału owszem jest duuużo więcej, ale żeby mieć dobre filmy do zrobienia takiego podumowującego filmu, to trzeba nagrywać z myślą o posumowaniu. Nagrywając cokolwiek jak leci, jak Ci sie zachce, niestety nagrywasz w większości byle co i jak siadasz do składania filmu to zaczynają się problemy. A w ogóle to bardzo miło mi słyszeć, że ludzie z pokolenia wyżej tak miło się o nas wypowiadają! Wierzcie mi, że młode pokolenie wcale nie jest tak zblazowane jak by się wydawało! Jest sporo ludzi z wyobraźnią i z dobrymi pomysłami. Nasza łódka stoi na Mazuach i czeka na nowy sezon na Bełdanach w okolicach Guzianki i z miłą chęcią pogadamy jak się spotkamy!


Dodane przez przylodz - przyloz@poczta.onet.pl
 
Mam wrażenie, że obecna wersja filmu różni się od pierwotnej. Oglądałem go wiele razy i stąd to wrażenie.Myślę, że ta pierwsza wersja jest najlepsza. Wciąż podziwiam i zazdroszczę. Magdo i Darku! Dzięki Wam kolejne pokolenie zaraziło się rządzą wodniackiej przygody Moja córka (7l) i mój siostrzeniec (10 lat)po obejrzeniu filmu zapragnęli wejść w posiadanie jachtu takiego jak "Pan Promil" i pływać tak jak Wy! Jeszcze raz gratuluję!


Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Hej, ta wersja jest caly czas nie zmieniona. Jest to ten sam film, co miesiac temu i 2 miesiace temu. Poza tym jest to ten sam film, ktory zapewnil nam tytul podroznikow roku 2007! Informacja o tym pojawi sie niebawem na stronie!


Dodane przez przylodz - przylodz@poczta.onet.pl
 
Tym bardziej należy się cieszyć i tym większe gratulacje! Co do filmu: Widać zbyt często go oglądałem. Miałem wrażenie, jakby niektóre sekwencje zmieniono, no cóż! Czasem coś się wydaje...


Dodane przez Bart - bartosz.mazurowski@hotmail.com
 
Plywam po Niderlandachod dawna. Myslalem o takiej podrozy do Polski, lecz .... czasu nie bylo. GRATULUJE!!!Wam i Panu promilowi. Udowodniliscie, ze nie potrzeba sprzetu za wiele tysiecy Euro, aby odbyc ciekawa (zapewne) pelna przygod podroz. GRATULUJE. Do zobaczenia na szlaku.


Dodane przez Ania (7lat) - przylodz@poczta.onet.pl
 
Bardzo mi się podobał ten film.Chciała bym popłynąć tak jak Wy. Narazie pływam z tatą i mamą. Do zobaczenia na szlaku. Ania.


Dodane przez Jas-Nie-Pan w Podrozy - jan.szymanski@gmail.com
 
Kochani! Dumny jestem z Was bardzo! I dumny jestem, ze chociaz przez krotka chwile moglem Wam towazyszyc! Gratuluje zasluzonego tytulu Podroznikow Roku! Do zobaczenia w Polsce.


Dodane przez szynser - szynser@o2.pl
 
szacun szacun :) zrealizowaliście to o czym myśmy marzyli w latach 50, 60, 70, 80, itd. pokolenia marzyły o swobodnej żegludze po świecie niekoniecznie po morzu. dzięki wam otwierają się klapki niektórym. jestem wzruszony i poruszony. adam szyszkowski


Dodane przez M
 
brawo! Gratuluję odwagi. Do odważnych świat należy. Jak widać, jeśli się chce, to się potrafi. To można nawet góry przenosić i pływać. Też tak chcę. następne marzenie do kolejki :)


Dodane przez Andrzej Ćwikliński - acwiklin@us.edu.pl
 
Gratuluję! Jestem starym zgredem , emerytem od tego roku i noszę się z zamiarem dokonania podobnego wyczynu jak Wasz.Ponieważ w tym roku nie zdążę zrobić takiej wyprawy (ważna sprawa rodzinna w sierpniu ) przekładam to na przyszły sezon. Już wróciłem z Mazur i jako wprawkę zrobiłem samotnie Pisę od Piszu do Nowogrodu i z powrotem.Mam jednak do Was kilka pytań: 1. czy przydało gdzieś się ożaglowanie (maszt chyba jednak przeszkadzał)? 2.gdzie na trasie są takie niskie mostki jak to było widać na filmie (mój orionek ma podniesione burty o 20 cm !)? 3. z jakich map korzystaliście 4. przez jakie problemy administracyjne musieliście przejść (ubezpieczenie orionka,załogi) 5. gdzie zamieściliście dodatkowe zdjęcia z rejsu? Pozdrawiam, życzę dalszych rewelacyjnych pomysłów. Zapraszam na festiwal slajdów podróżniczych do Katowic.


Dodane przez darek - mitasdar@tlen.pl
 
> 1. czy przydało gdzieś się ożaglowanie (maszt chyba jednak przeszkadzał)? My nie rozkładaliśmy masztu i żagli, bo trochę nam się spieszyło i też nie chciało, ale jest kilka miejsc, gdzie może się przydać: - zalew zegrzyński pod warszawą - zalew włocławski na wiśle - jezioro gopło i kilka innych od konina do kruszwicy - bardzo duży system jezior dookoła berlina - ogromne jezioro pod amsterdamem i sporo następnych na południe, połączonych z tym wielkim. Maszt nam nie przeszkadzał. Było na czym pranie suszyć. Przy parkowaniu i wysokich pomostach czasem za bardzo wystawał. > 2.gdzie na trasie są takie niskie mostki jak to było widać na filmie (mój > orionek ma podniesione burty o 20 cm !)? Wszystkie te mosty są podnoszone i nie ma problemu, żeby przepłynąć właściwie dowolną łódką. My pływaliśmy po godzinach pracy, żeby robić jak najdłuższe odcinki. Różne były kombinacje, bo czasem sie mieścisz pod zamkniętym mostem normalnie, a czasem w ogóle, dopóki nie nalejesz wody do kokpitu na przykład. Nie masz się co przejmować mostami, trzeba tylko mieć cierpliwość do obsługi, bo im się nie spieszy. > 3. z jakich map korzystaliście Mapy Niemiec i Holandii w ogóle nie mieliśmy. Płynęliśmy na żywioł. Czasem ludzie nam oddawali swoje mapy, ale zdobyliśmy też dużo darmowych. Leżą w portach i można brać. Poza tym pytaliśmy się o drogę i fotografowaliśmy mapy i mieliśmy je w aparacie. Trochę upierdliwe, ale działało. W Polsce mieliśmy przewodnik po Wielkiej pętli i tyle. > 4. przez jakie problemy administracyjne musieliście przejść (ubezpieczenie > orionka,załogi) Ubezpieczenia nie mieliśmy, a nikt też niczego nie wymagał. Jedynie konieczna była rejestracja łódki, bo na granicy sprawdzali. Teraz jak jest szengen i brak obowiązku rejestracji takich małych łódek, to podejrzewam, że w ogóle nic nie trzeba. Jeśli chodzi o ubezpieczenie siebie, to miałem to zrobić, ale zapomniałem...


Dodane przez bajo - bp@h2olifestyles.pl
 
Super, bosko... Dziękuję, wam za motywacje każdego dnia...


Dodane przez Peszota - peszota@wp.pl
 
Widziałem was w Ślesinie a dokładnie w kanale przed śluzą w Żółwieńcu , normalna łódka jakich na szlaku Warta -Gopło dziesiątki , a wy płyneliście z Amsterdamu! Wyrazy największego podziwu, nastepnym razem pytajcie w Ślesinie o Peszote i wpadajcie na obiad nocleg ew. jakieś piwo , pozdrawiam.


Dodane przez cywil
 
Pomysł pierwsza klasa! Wykonania super! Podziwiam i gratuluję!


Dodane przez bartosz - bartoszglowacki@wp.pl
 
prosze o kontakt w 2009 roku mam zamiar przeplynac lodzia motorowa z gdanska do marsyli na srodziemne pozdrawiam bartosz glowacki tel 606800800


Dodane przez Tommy - krowkens@interia.pl
 
Bardzo podoba mi się ten film, dobrze dobrana muzyka (chciałbym poznać wykonawców i tytuły piosenek) Pozdrawiam


Dodane przez Tandemmaster - tandemy@o2.pl
 
Witam Gorące gratulacje. Świetny filmik. Jeżeli będziecie organizowali znów coś ciekawego chętnie dołączę Tango 730 N z załogą;-) Pozdrawiam serdecznie Mirek www.Carpe-Diem.blo.pl


Dodane przez edwin - edwinbetan@op.pl
 
Rejs piękny i to z TAKĄ laseczka ;)


Dodane przez marek - mreek@wp.pl
 
nie trzeba mieć szpanerskiej łódki, wystarczy dobry pomysł. zazdroszczę wam takiego rejsu, gratuluję i pozdrawiam też zeglarz


Dodane przez Staszek - reku7@hotmail.com
 
Witam, Wielkie gratulacje! Planujemy w tym sezonie popłynąć kanałami na Śródziemne. Jacht żaglowy 8,30 m. Mam kilka pytań: 1. Znajomość języka. Czy u Niemców wystarczy język angielski podczas komunikacji np z obsługą śluz. 2. Czy napotykane informacje (np. o śluzach) są dostępne w j. angielskim? 3. Czy napotkane na trasie jachty pełnomorskie miały postawione maszty? (wiem, że istnieje możliwość ich wysłania drogą lądową do miejsca przeznaczenia).


Dodane przez Dorota i Mirek - bosman66@op.pl
 
Gratulacje za wspaniały rejs.Spłynęliśmy polskie szlaki wzdłuż i wszerz.W 2008r zamknęliśmy pętlę wielkopolską i mamy straszne zakusy powłóczyć się po drugiej stronie Odry.Jesteście dla nas wzorem,teraz wiemy,że nie ma rzeczy niemożliwych.Życzymy Wam zawsze i wszędzie stopy wody pod kilem(a właściwie mieczem),wiatru w plecy,słoneczka w twarz w rejsach i na co dzień.Też mamy Tohatsu 5KM,cichy,oszczędny i niezawodny-nieprawdaż?Miło nam będzie spotkać Was na szlaku i poznać osobiście.Ahoj!


Dodane przez Gość
 
Staszkowi odpowiadam:
1.Z Niemcami ciezko sie dogadac w innym jezyku niz niemiecki. Trzeba od razu mowic do nich po angielsku i ich tym zaskoczyc. Oni beda odpowiadac po niemiecku, ale nie nalezy sie tym przejmowac. Trzeba gadac swoje po angielsku. Zwykle rozumieja, tylko udaja ze nie mowia po angielsku. Nawet jak nie rozumieja, to zaraz zawolaja kogos kto rozumie. Przy sluzach warto znac tylko 2 zdania: "Sportboot zu berg" i "Sportboot zu tal". Jak sluzujemy sie w dol, to jest "zu tal" (czyt. cu tal), a jak w gore, to "zu berg" (czyt. cu berk). "Sportboot" znaczy mala lodka sportowa (turystyczna) gdyby ktos nie wiedzial. Mowimy to przez mikrofon i oni juz nas pokieruja. Generalnie zawsze wszyscy beda do nas mowic po niemiecku i beda mieli to gdzies ze nie rozumiemy i trzeba sie przyzwyczaic.
2.Z tego co pamietam, to raczej wszystko jest w jezyku tego kraju, gdzie akurat jestesmy. Czasem na mapach jest legenda tlumaczona (nawet tych darmowych, co leza w portach).
3.Trudno mi powiedziec ktore jachty byly pelnomorskie, ale wszystko co plywalo mialo zlozone maszty. I tak samo male kilkumetrowe lodki, jak i wielkie dwu-trzy masztowe stateczki. Na kanalach to jest co chwila most, linia wys napiecia, rura itd nad glowa.


Dodane przez Darek i Magda
 
A Tohatsu jest rewelacyjny to fakt! Na szlaku mozna nas spotkac zwykle na Mazurach. Mozemy sie ustawic. Pozdrawiamy!


Dodane przez Tomek
 
Witam, Dopiero trafiłem na ten film i żałuje , że tak późno. Gratuluje pomysłu i osiągnięcia zamierzonego celu.Wyprawa naprawdę godna podziwu i szczerze zazdroszczę takiej podróży. Czy nadal trzymacie Pana Promila w porcie w Wygrynach ?? Na samym końcu w trakcie wodowania w porcie u Pana Bogdana widać mojego ojca szorującego pokład na Sasance po prawej stronie od slipu :)). Pozdrawiam i raz jeszcze gratuluje.


Dodane przez Darek
 
Witam, chwilowo Pan Promil jest w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego, ale za jakiś miesiąc będziemy u Bogdana. Pozdrowionka!


Dodane przez Orion Frenek - semekiz@poczta.onet.pl
 
Szacun,a nawet wielki szacun... Przez ostatnie 7 lat spływam (spływamy)Pisa na Zegrze, cholera przez ten czas to zaledwie połowa Waszej trasy... W 95 spływałem poprzednia łódka z Mazur na żaglu(Pisa na pagaju chociaz słyszałem legendę o moim stryju który halsował na Pisie)za Nowogrodem dostałem oklaski z brzegu...Spływ zajął mi 2 tygodnie... Trochę pytań:1.Jak silnik radził sobie w bydgoskiej zupie ( nie zatykała się pompa wody?)czy na starcie to był nowy silnik czy miał już trochę przejechane? 2.Czy przy tych trochę zapomnianych sluzach (np sluzowy mieszka dwa dni drogi jazdy rowerem od sluzy)mozliwa jest samoobsługa i jakimi grozi to ewentualnie konsekwencjami? 3.Czy wypuszczaliscie troche miecz i czy nie spadł kiedyś od drgań? 4.W jakiej kondycji był pantograf i ster po powrocie a szczególnie jarzmo i zawiasy? 5.Jakiego rzędu opłaty (zagranicą) trzeba liczyć za sluzowanie i windowanie? 6.Jak ze spaniem na dziko przy brzegach kanałów (zagranicą)czy ktoś się czepia? 7. Czy woda w kanałach nadaje się jako tako do mycia się? 8.Jaki jest stan oznakowania szlaków wodnych? (tyczki boje?) pozdrawiam Semek


Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Gratuluje splywu na żaglu! Odpowiedzi na pytania:
1. Generalnie dobrze, chociaż raz zatkał się wlot wody i trzeba było wydłubać z niego glony. Im więcej glonów, tym wyższe obroty dawaliśmy i zwykle było dobrze. To był 7-letni silnik kupiony razem z łódką od prywatnego właściciela. Jego wcześniejszy przebieg nie jest dokładnie znany. Pływał po Mazurach.
2. Mało jest takich śluz, żeby śluzowy mieszkał bardzo daleko. Zwykle mają domy najdalej kilometr od śluzy. Jeśli śluza jest na korbę, to jeśli skombinujesz korbę, to uda Ci się prześluzować. Co za to grozi to nie wiem. Nam śluzowa raz dała korbę i pozwoliła się samemu śluzować, bo nie chciało jej się iść kilometr z domu. Jeśli śluza jest elektryczna, to nie ma szans na samoobsługę.
3. Zwykle pływaliśmy z trochę wypuszczonym mieczem, żeby się łatwiej manewrowało. Nic się z nim złego nie działo po drodze.
4. Wszystko jest w takiej samej kondycji jak przed wypłynięciem. Ster w ogóle nie ucierpiał. Bardziej prawdopodobne, że go zgubisz, a nie zniszczysz. Raz w Niemczech nam wypadł przy śluzie i utonął jakieś 1.5m pod wodą. Na szczęście wyłowiliśmy go bosakiem. Pantograf mamy nieruchomy, bez zawiasów. Amortyzacja z 2 kawałków sklejki obejmujących metalową część pantografu przez grube kawałki gumy. Trochę tłumiło drgania i wytrzymało rejs, kolejny sezon i dalej się trzyma. Można po tym chodzić i nie odpada :)
5. Za granicą (przynajmniej na zachód) wszystko jest bezpłatne. Może z wyjątkiem kilku prywatnych kanałów, jak Ruttenbrockkanal (chyba 3 Euro za przepłynięcie całego odcinka z kilkoma śluzami).
6. Nie ma problemu w miejscach oznaczonych jako parkingi. Co kilka, kilkanaście kilometrów są takie parkingi. Są tam przyłącza do prądu, krany z wodą, czasami latarnie, więc w nocy jest jasno. Minus to pionowe brzegi z blachy falistej, które doskonale odbijają fale. Jak o 6 rano ruszają statki, to nie pośpisz sobie, bo cię będą obijać o brzeg. Jak znajdziesz jezioro albo jakąś dziką odnogę kanału, to nie ma problemu, żeby spać całkiem na dziko. Normalnie przy kanale nie wolno stawać.
7. Kanałów to bym nie polecał do mycia. Raczej rzeki, ale też nie wszystkie jak wiadomo. No chociaż w Niemczech sporo dzieci się kąpało w kanale Śródlądowym. Co kilkanaście kilometrów trafia się jakiś port z prysznicem. W Polsce trochę rzadziej, ale też się trafia.
8. Stan oznakowania, hmmm, na Wiśle to nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością, dalej jest lepiej, ale nie wszystkie przeszkody są oznakowane. W Niemczech jest bardzo dobrze, porządeczek. W Holandii też dobrze, chociaż łatwiej się było zgubić. Nie wiem co Ci powiedzieć...
Pozdrawiam!


Dodane przez Czeslaw - bosmanlechu@wp.pl
 
Coś genialnego, o czym zawsze myslalem. Choć latka lecą, wiec na orionie chyba bym sie juz nie zdecydował (ale swoje na nich wypływałem!!!). jedno pytanie: Ile palił Wasz tohatsu? Pozdrawiam


Dodane przez zeglarz z Zalewu Koronowskiego
 
wielki szacunek, naprawdę coś pięknego :)


Dodane przez Dawid - cierny@wp.pl
 
przepiękny rejs. żałuję że sam jeszcze tego nie dokonałem. najpierw zacznę od kupienia łajby :-) a potem trzeba zaplanować rejs. najbardziej zastanawia mnie jaka powinna być optymalna wysokość łodzi aby przejść swobodnie pod mostami. widziałem na filmie, że niektóre były baardzo nisko.. pełen szacun!


Dodane przez Darek - biuro@kanaly.info
 
Wysokość nie ma znaczenia, bo wszystkie mosty są podnoszone. My się celowo (czasem przypadkowo) pchaliśmy pod nimi, bo tak było szybciej. Zanim człowiek od obsługi mostu zdążył zareagować, to my już dawno byliśmy po drugiej stronie :) Normalnie można przepłynąć każdą łódką. Pan Promil będzie do sprzedania po sezonie 2009. Może jesteś zainteresowany?


Dodane przez Gość
 
brawo :), tylko po co ten maszt targaliscie ze soba?


Dodane przez dizol - larro@wp.pl
 
Naprawdę super taki rejs to super sprawa pozdrowienia z nad morza (władysławowo)


Dodane przez Gregory
 
Witam Was i gratuluje wspanialego rejsu! :) Mam pytanie: gdzie spaliscie podczas tego rejsu? Na dziko gdzies czy Wasz "Pan Promil" ma miejsce zeby przenocowac dwie osoby? Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje tego rejsu! Ogladam tu juz chyba z 3-4 raz i tak zazdroszcze ze postanowilem w przyszlym roku zrobic podobny rejs :)


Dodane przez Tadex z Kapera - kaperslesin@wp.pl
 
Wyrazy szacunku ,pełny podziw.W sierpniu w 3 osoby zaliczyliśmy rejs też "Orionem"z Węgorzewa do Ślesina, trwało to 14 dni/silnik envinrude 6 km/.Wy płyneliście obok naszej przystani szkoda że nie spotkaliśmy się. W 2010 do końca czerwca ma powstać w Ślesinie "Marina" z prawdziwego zdarzenia ,wszystkich wodniaków płynących kanałem Warta-Gopło zapraszamy do zrobienia przystanku ,pomożemy usunąć ewentualne drobne usterki/bezpłatnie/.W sierpniu 2010 wybieramy się w rejs do Amsterdamu chętnie w towarzystwie innych jednostek.Pozdrawiam i szacunek.


Dodane przez Jerzy Guzik - jurekg2@o2.pl
 
Motorowodniacy Śląskiego Zwiazku Motorowodnego i NW opłynęli już wszystkie szlaki polskie,a także pływali do portów niemieckich.Wasz rejs to duże osiągnięcie, oraz przetarcie dalekich szlaków. Byliście uprzejmi podzielić sie doswiadczeniami, za co podziekowania. Pójdziemy w Wasze ślady.Wielokrotnie prowadziłem rejsy do Amsterdamu przez Morze Północne, ale Wasza trasa mnie kusi...Dalszych ciekawych rejsów bezaawryjnie. Tak Trzymać Życzy kpt Jerzy Guzik - prezes Śląskiego ZMWiNW -vprezes PZMWiNW


Dodane przez Asia i Michał - rusocki@o2.pl
 
Rewelacyjny pomysł! Nie wiedziałem, że da się zrobić taką trasę drogą wodną. My w tym roku zrobiliśmy Pętlę Wielkopolską. Z tym śluzowym analfabetą szok. Podejrzewaliśmy że nie jest biegły w czytaniu, ale Wy nas upewniliście. Kanał Bydgoski do dziś mi się śni. Po rejsie chciałem wyrzucić wszystkie rośliny z akwarium ;))) Gratulujemy i do zobaczenia na szlaku!!!


Dodane przez Jaś - jangustaw@wp.pl
 
Podziwiam i ...... zazdroszczę ;) Sam od jakiegoś czasu myślę o odwiedzeniu kolegi nad Sekwaną i kuzyna w Kilonii. Myślę, że teraz, dzięki Wam, realizacja tego przybierze realnych kształtów.Pozostanie tylko kwestia wolnego czasu....


Dodane przez szygy - szg@wp.pl
 
Serdecznie gratuluję rejsu odbytego z młodzieńczą fantazją. Czy mieliście przygotowany jakiś plan B na wypadek poważnej awarii? Szkoda, że na filmie nie ma Waszych komentarzy mówiących co sie aktualnie dzieje na szlaku, ale i tak film jest świetny. Myślę, że wielu z nas chciało by i mogło odbyć taki rejs, tylko skąd wziąć 2 m-ce wolnego? Z braku długiego urlopu planuję tylko opłynięcie pętli Odra - Berlin. Dopłynięcie do Amsterdamu możliwe dla mnie będzie tylko po dowiezieniu łódki drogą lądową gdzieś dalej na zachód. No chyba że jak będę na emeryturze - no ale to jeszcze ho, ho! Do zobaczenia na Odrze lub na Mazurach!


Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Nie, nie mieliśmy planu B. Trzeba by było cos improwizować. Mieliśmy pareset zł rezerwy na naprawę silnika, ale to by i tak raczej nie wystarczyło, gdybyśmy go na przykład zatarli. Gdybyśmy rozwalili śrubę, to może... Ciężko by było jakiś plan B wymyślić przed wypłynięciem, bo wszystko by zależało od tego gdzie by nastąpiła ta awaria. Im dalej od Polski, tym trudniej wrócić :)


Dodane przez marian75 - firma.rychlewski
 
Wspaniała podrórz.


Dodane przez chudy
 
szacun


Dodane przez szuwarowo bagienny - zavtra@wp.pl
 
Czapki z głów, staliście się inicjatorami naszego wypadu do Berlina. Mieszkamy nad Jeziorakiem i w tym roku mamy zamiar zwiedzać Berlin wodą. Napiszcie kilka słów, co warto zabrać , na co warto zwrócić uwagę organizując taki rejs a czy nie zawracać sobie głowy.


Dodane przez Jurek - jurek2953@wp.pl
 
Super wyprawa Mam zamiar tagże popłynąć do Amsterdamu Mam 7,2 łódkę Serdecznie pozdrawiam Jurek

Wypowiedz się...












rzeka okartowo datteln kilometraz odra niegocin tyrkło warnołty śródlądzie bydgoski podróże podnośnia porady śrem chorzępowo locja jak pływać men warta przewodnik kanał elbląski wrocław lasoki bratysława ślesiński e70 cigacice kostrzyn nad odrą przystań droga vgradiste turystyka pętla dunaj rejs kilometraż europa ostróda zatoka narew bug tuchlin jezioro kajakowe moza łuknajno ujarzmiona teściowa noteć podróżnik roku buwełno






Dankomp to nasze Biuro rachunkowe| Motoryzacja| Drogi wodne w Polsce i Europie - mapy, locje| Giełda jachtów - bezpłatne ogłoszenia żeglarskie - sprzedam jacht Sprzedam jacht Turystyczny Katalog

czarter mazury

27