Kanaly.info Logo
Kanaly.info

  Spis stron                 Site language:   Polski   English   Deutsch   Francais   Lietuviu   Nederlands   Espanol   Cestina   Slovensky  

Kanaly.info

W tej chwili na stronie: 8 użytkowników


Najpopularniejsze

Najnowsze



Wielka Pętla Wielkopolski - sprostowanie informacji z przewodnika   Oglądano 8934 razy
ImagePrzewodnik "Wielka Pętla Wielkopolski" ukazał się w księgarniach w 2007 roku. Po przepłynięciu w sezonie 2007 trasy Wielkiej Pętli Wielkopolski mam kilka uwag do tego przewodnika. Mam wrażenie, że autorzy nieco zbyt optymistycznie opisali pewne fragmenty szlaku i pewne obiekty. Jeśli wybierasz się na rejs po Noteci i Warcie, to zachęcam do przeczytania tego artykułu.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moim zamiarem nie jest robienie anty-reklamy przewodnikowi lub jego autorom, ani zniechęcanie nikogo do opływania WPW (Wielkiej Pętli Wielkopolski). Wręcz przeciwnie - bardzo zachęcam do wybrania się w podróż i polecam rejs po WPW jako fantastyczny sposób na spędzenie wakacji.

Chciałbym, żeby dla kolejnych wodniaków płynących po WPW było jasne, że opis WPW przedstawiony w przewodniku nie jest do końca obiektywny. Jest to raczej pewna wizja przyszłości (być może niedalekiej) lub równoległej rzeczywistości, która jest w nieco lepszym stanie, niż ta prawdziwa... Wszystko co jest wymienione w przewodniku istnieje naprawdę, ale zwykle w nieco brzydszej i nieco bardziej rozpadającej się formie. Krótko mówiąc jeśli wybieramy się w rejs i liczymy na to, że będziemy korzystać z rozbudowanej (jak wynika w wielu miejscach z przewodnika) infrastruktury typu WC, prysznice, przystanie, to możemy się rozczarować.
Wszystko jest dobrze dopóki jest ciepło, dopóki w akumulatorze jest prąd, dopóki jesteśmy czyści, dopóki nie potrzebujemy toalety itp... Problemy zaczynają się kiedy zaczynamy czegoś potrzebować.

Należy także pamiętać, że większość atrakcji typu Nadzór Wodny (NW), toalety publiczne i inne jest czynnych od 8 do 16 i gdy przypływamy wieczorem nie mamy co liczyć na ciepłą kąpiel, prąd czy cokolwiek. A oto konkrety:

Nazwa odcinka
Kilometr/brzeg
Stan z przewodnika
Stan faktyczny
Warta
 
 
 
 
336.3/LB

Port, miejsce na biwak

Nie ma pomostu, portu tym bardziej, jest stolik na łące nadający się na biwak. Na drugim brzegu we wsi jest sklep i punkt wymiany butli gazowych, ale chyba tylko 11 kilowych.

 
 Warta
291.8/LB

Port, stacja benzynowa 300m od portu, prąd.

Jest to pomost przy budynku nadzoru wodnego. Teren nieogrodzony, bezpośrednio przy ulicy. Telefon podany w przewodniku nie jest telefonem, tylko faxem i nie można się dodzwonić do Nadzoru Wodnego. Wodę można pobrać od gospodarza NW. Prąd faktycznie jest w skrzynce przy pomoście (rzadkość). Stacja faktycznie 300-400m od brzegu.

 Warta
 
 
 
291.8/PB
Port, WC

Port jest w budowie, nieogrodzony. Toaleta znajduje się w szalecie miejskim około 150m od portu. Czynna w godzinach 11-18, także wieczorem pozostają krzaki...

 Warta
 
 
 
246.2/PB

Port zimowy w Poznaniu

Zarośnięta odnoga Warty, raczej trudno to nazwać portem.

 Warta
 
 
 
245.0/LB

Port, stacja benzynowa, slip, prąd, woda, serwis motorowodny

Jest to dosyć upiornie wyglądający pomost z przycumowanymi wędkarskimi łodziami. Podobno w tej okolicy należy uważać na swój silnik. Ja bym osobiście bał się zostawić tu łódkę bez opieki. Szkoda, że w przewodniku jest tylko zdjęcie budynku LOK, a nie ma zdjęcia nabrzeża... Na pomoście nie ma prądu ani wody, a budynek jest tak daleko, że nie ma też mowy o podciągnięciu przedłużacza z prądem.

 Warta
 
 
 
244.2/LB

Przystań sportowa "Tryton"

Przystań to za dużo powiedziane... Jest pomost, a na nim tabliczka "Wstęp wzbroniony".

 Warta
 
 
 
244.1/LB

Most Królowej Jadwigi

Jeśli chcesz wybrać się na stację Lotos, wspomnianą w przewodniku na 245km, to lepiej zatrzymać się przy moście, bo stąd jest najbliżej (ok 200m). Niedaleko stacji bankomat. Brzeg dziki, betonowy, płytko.

 Warta
 
 
 
243.6/LB

Stacja Orlen

Stacja zlikwidowana

 Warta
 
 
 
242.0/LB

Port rzeczny i zimowisko

Upiornie wyglądająca odnoga z wysokim nabrzeżem z blachy falistej (chyba). Wygląda jak port w Toruniu albo gorzej...

 Warta
 
 
 
240.25/LB

Siedziba NW. Można stanąć za zgodą kierownika.

Może i można, ale nie ma gdzie, bo brzeg jest tak samo dziki jak wszędzie indziej. Nie bardzo rozumiem po co miałbym prosić kierownika o zgodę i cumować tu, skoro mogę popłynąć gdziekolwiek i też stać na dziko bez niczyjej zgody :)

 Warta
 
 
 
219.8/PB

Mciszewo - przystań wodna. Woda, WC.

UWAGA: MOCNE!!

Przystań??? Definicja z Wikipedii: Przystań - miejsce odpowiednio przystosowane do przybijania, cumowania i postoju jachtów i innych niewielkich jednostek pływających. Ja zasadniczo zgadzam się z tą definicją, ale przystań w Mciszewie raczej nie. Na brzegu tablica reklamowa z nazwą "Binduga", co bardziej pasuje do stanu tej przystani. WC rozwalony (Toi-Toi z wbitymi do środka drzwiami rozsiewający niemiłe zapachy, wody brak. Nie ma do czego zacumować! Nie ma nawet drzewa, także musieliśmy się przywiązać do jakichś krzaków i wbić w brzeg kotwicę. Dosyć płytko i kamienna ostroga blisko miejsca do cumowania - uwaga przy podpływaniu. Na brzegu ładne miejsce na grilla i zadaszone stoliki.

 Warta
 
 
 
206.3/PB

Harcerska przystań żeglarska. Stacja benzynowa, WC, prysznic, parking, teren ogrodzony. Zaznaczone na LB, a faktycznie jest na prawym.

Jest WC w budynku LOK (ośrodek szkolenia kierowców), czynne 8-18 w dni powszednie. Nie ma prysznica. Przychodzę tam brudny i mokry, bo padało, pokazuję przewodnik, a pani w biurze LOK mówi, cytuję: "Ci, co się reklamują, że tu jest przystań, to chyba są w błędzie, bo tu nic nie ma. Wszystko zamknięte.". Po prostu ręce opadają, zwłaszcza jak człowiek od 2-3 dni szuka porządnego prysznica. Teren ogrodzony, ale otwarty, cumowanie na dziko, bo nie ma pomostu. Blisko do Biedronki i kilku sklepów. Do stacji nie dotarłem.

 Warta
 
 
 
188.2/PB

Przystań Stobnica.

Szczegółowe informacje na stronie:

Przystań Stobnica

 Warta
 
 
 
144.4/PB

Przystań żeglarska w Sierakowie, barka pływająca służąca za pomost, stacja, parking.

Barki nie było, ale może ją zabrali, bo płynęliśmy pod koniec sezonu, koło połowy września. Wygląda ładnie, ludzie machają (Rzadkość. Większość nie odmachuje, tylko patrzy się na łódkę jak na UFO). Właściwie nic tam nie było, ale wyglądało zachęcająco.

 Warta
 
 
 
137.7/PB
-

Przystań Chęporzewo. Nowa przystań, składa się z niewielkiego pomostu, barakowozu na brzegu i stolika z ławeczkami. Nie mieliśmy czasu, żeby się zatrzymać, ale wyglądało zachęcająco. Tel: 061-295-40-31

 Warta
 
 
 
127.5/LB

Stacja 500m, nabrzeże NW, slip, prąd, woda.

Uwaga, przy brzegu bardzo płytko. Nie ma pomostu, tylko trawiasty brzeg. NW czynny w dni powszednie, więc w weekend i po godzinach nie ma tam czego szukać. Stacja 15-20min marszu od brzegu, więc raczej ponad kilometr, a nie 500m. Wody i prądu przy brzegu nie ma i jeśli nie ma nikogo w NW, to raczej nie ma na co liczyć.

 Warta
 
 
 
92.1/PB

Skwierzyna, port, prąd, woda, hotel, parking, stacja 300m.

Rozbój w biały dzień! Za postój na noc w tym niby porcie (nieogrodzony) policzyli sobie 40zł, w czym wliczone były 2 prysznice i prąd. W centrum Amsterdamu płaciliśmy 2 razy mniej. Tyle to sobie Niemcy liczą w najbardziej turystycznej okolicy dookoła Berlina w super porcie na europejskim poziomie. Szkoda, że w przewodniku nie ma zdjęcia na potworne bloki po drugiej stronie rzeki. Woda jest na brzegu. Miejsce niby ok, ale ceny z księżyca. Stacja 500m od brzegu. Przy stacji supermarket.

 Warta
 
 
 
92.0/PB

Przystań wodna WOPR, WC, prysznice, pole namiotowe, hangary na sprzęt wodniacki.

Betonowy pomost. Bardzo płytko! Teren niby ogrodzony, ale otwarty cały czas, jednak można czuć się bezpiecznie. Nie ma prysznica, nie ma wody, jest sławojka. Nie ma hangarów, tylko jeden budyneczek. Jak przypłynęliśmy to akurat trwała jakaś impreza w porcie i organizatorzy powiedzieli, że owszem prąd jest, ale nie możemy się podłączyć, bo on nie chce, żeby był pożar, a instalacja elektryczna jest w takim stanie, że on woli nie ryzykować. Poza tym jak pokazałem przewodnik i powiedziałem, że napisali o prysznicach, to zrobił wielkie oczy i powiedział, że nieeeeeeeeeee. Nie ma prysznica.

 Warta
 
 
 
3.8/PB

Marina Cafe Kanape, slip, WC, prysznic, prąd, woda, pole namiotowe.

Jest betonowe nabrzeże, zmieszczą się max 2 łódki lub 1 niemiecka :) Kawiarenka czynna do godzin wieczornych, ale o 21 już raczej zamknięta, w dzień jest WC i prysznic pierwsza klasa, a nawet pralka. Slipu szukałem, ale nie znalazłem. Prąd jest prawdopodobnie w kawiarence, która jest dosyć daleko, jak na przeciągnięcie przedłużacza. Najbliższy sklep ok. 15-20min marszu.

 Warta
 
 
 
2.4/LB

Port "Delfin", stacja benzynowa, prąd, woda, pole namiotowe, zaplecze sanitarne (nie wiem co to miało znaczyć)

Stacja w miarę blisko (ok 500m). Jest supermarket, kilka kantorów. Byliśmy tam 2 razy w odstępie miesiąca i za każdym razem WC był zamknięty i nikt nie miał klucza. Woda jest w WC, więc też nie było. O prąd już nawet nie pytałem, bo się załamałem. Pola namiotowego nie ma, ale miejsce na namiot niby się znajdzie. Właściciela nie było ani razu i nikt nie potrafił nic powiedzieć. Ogólnie porażka, lepiej stanąć w Marina Cafe Kanape, a tu tylko zatrzymać się po benzynę. Jest punkt wymiany butli gazowych jeśli ktoś byłby bardzo zdesperowany, ale nie polecam, bo mi wymienili moją dobrą butlę na jakąś dziwną nielegalną, która do tego przeciekała i cały gaz z niej uciekł po 3 dniach. Potem w Bydgoszczy powiedzieli mi w punkcie wymiany, że tamci z Kostrzyna mnie oszukali i ta butla jest nielegalna. Lepiej na nich uważać. Do punktu wymiany idzie się ok. 2km, przez most na drugą stronę Warty, cały czas prosto, prosto przez rondo, pod torami kolejowymi (kierunek na Szczecin). Około 200m za torami stacja LPG po prawej. Wymieniają wszystkie rodzaje butli (małe i duże). 6zł za kg gazu.


Notatki z Noteci i odcinka między Notecią a Wartą nie są tak dokładne, jak z Warty. Obiecuję, że kiedy będę płynął kolejny raz, będę się czepiał dużo bardziej.
Nazwa odcinka
Kilometr/brzeg
Stan z przewodnika
Stan faktyczny
Noteć
 
225.6/PB

Przystań rzeczna Santok, woda, WC, prysznic, prąd, nadrzeczna promenada

Teren nieogrodzony, coś w rodzaju dużego skweru lub parku nad rzeką. Na tym skwerze scena koncertowa i zadaszone wiaty. Pachołki i pomosty do cumowania w odległości ok. 100m od wiat. WC z prysznicami również ok. 100m od brzegu. Brak prądu przy brzegu, jest gniazdko w toalecie. A oto nasza historia: przypływamy po południu koło 17-18 i od razu szukamy WC. Na drzwiach budyneczku WC wisi kartka "klucz znajduje się w Domu Kultury, ulica taka a taka." Więc idziemy do Domu Kultury, a tam zamknięte, ale ktoś nam powiedział (to małe miasto), że pani kierowniczka jest w domu na jakiejś tam innej ulicy. Więc idziemy, pukamy, mówimy o co chodzi, pani szuka klucza, później daje go nam i mówi, że, cytuję: "Ja w ogóle nie wiem czy tam jest woda i czy jest ciepła i czy tam jest prąd, w ogóle ja nic nie wiem. Musicie sobie sprawdzić sami. Wiecie, bo to było tak, że zbudowali to, postawili tablicę, że jest przystań i mi dali klucz. Nie ma się komu tym zająć, a ja nie mam głowy i czasu, bo zajmuję się Domem Kultury". Potem pani jeszcze powiedziała, żebyśmy uważali wieczorem, bo tu ludzie są nieprzyzwyczajeni do widoku turysty, tu dopiero muszą przywyknąć. Wcześniej w Czarnkowie spotkaliśmy inną łódkę i właściciel mówił, że jak raz był w Santoku w tej przystani, to mu w nocy miejscowi przeszli po palach nad wodą do łódki i patrzyli przez okno do środka i bardzo nam odradzał postój w tym miejscu. Koniec końców nie było tak źle. Ciekawe tylko jak niemiecki turysta ma zrozumieć skąd wziąć klucz do WC na podstawie tych karteczek?

Noteć
 
 
 
 
131.8/LB

Port, benzyna, prąd, woda, miejsce rekreacyjne mieszkańców Czarnkowa, otwarte, ogólnodostępne

Miejsce faktycznie miłe i bezpieczne, ale zamknięte (teren jakiejś prywatnej kliniki) z pomostem po lewej stronie odnogi, a po prawej coś, co wygląda jak pozostałości klubu kajakowego też z czymś a la pomost. Staliśmy po lewej po uzgodnieniu z właścicielem terenu, który do nas przyszedł. Wszystko miło i kulturalnie. Prądu i wody brak po tej stronie (chyba, że bezpośrednio od właściciela), a po drugiej wszystko wyglądało na zamknięte. W zasadzie nic się nie zgadza z przewodnikiem, ale miejsce miłe i polecam. Jedyne, co się zgadza, to stacja benzynowa, która jest dosyć blisko 300m.

Noteć
 
 
 
 
105.8/LB

Pomost, koło OSP (Straż Pożarna) Ujście, prąd, woda

Woda jest w toalecie w remizie, prąd chyba też w remizie, bo na pewno go nie ma na pomoście. W remizie również WC za zgodą strażaków. Blisko do sklepu. Miejsca raczej nie polecam na postój na noc, bo to środek miasteczka. Łatwo to przeoczyć i popłynąć dalej, bo OSP nie jest oznakowana, a pomost jest z betonu i zlewa się na pierwszy rzut oka z tłem.

Noteć
 
 
 
 
39.8/LB

Przystań Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle, slip, WC, prąd, woda

Bardzo miłe miejsce, bardzo mili ochroniarze. Prąd jest kilka metrów od miejsca do cumowania i slipu. Pan ochroniarz mówił, że miało być WC z prysznicem, ale od 2 lat nie mogą zbudować. Na razie jest Toi-Toi. Wody też nie ma, bo hydrofor się zepsuł i nie ma komu naprawić. Zresztą jak była, to i tak nie nadawała się do picia (zanieczyszczona), także ochrona pije butelkową. Prysznica tym bardziej nie ma. Jest miejsce na ognisko i namiot.

Kanał Bydgoski i Brda skanalizowana

 
 
 

Cała długość

Przewodnik wymienia kilka miejsc, gdzie można teoretycznie zacumować, ale nawet przy całym optymizmie, z jakim opisane są wszystkie rzeki i kanały nie da się nic tu polecić. Nic tu nie ma, co by miało jakiekolwiek portowe zaplecze typu WC.

Można próbować stanąć w Bydgoszczy w jednym z klubów wioślarskich, ale nie jest to zbyt dobry pomysł. Gdy próbowaliśmy, to 2 z 3 były zamknięte, a w trzecim od razu usłyszeliśmy, że nie możemy tu stać. W końcu udało się wynegocjować postój na noc, ale pani nas ostrzegała, że tutaj kradną ciągle silniki i potrafią im się włamać na teren i ona nie bierze odpowiedzialności. Poza tym nie ma WC, ani prysznica. Woda była, a nawet gniazdko gdzieś daleko się znalazło. Niestety przy każdej próbie zatrzymania się gdzieś na noc pierwsza odpowiedź zawsze brzmi "NIE".

Brda
 
 

ok. 10km/PB

Stacja przy moście Bernardyńskim

Jest Orlen, widać go z wody. Jest tu też punkt wymiany butli gazowych. Jest to jeden z niewielu punktów wymiany małych (2 i 3kg) butli na trasie WPW, także warto skorzystać. Następny znany mi punkt jest w Kostrzynie nad Odrą, czyli po przeciwnej stronie pętli. Idzie się od stacji w stronę ronda, prosto przez rondo na górę, cały czas prosto, na górze przez skrzyżowanie (podobne do ronda) prosto i za tym skrzyżowaniem jakieś 200m jest stacja gazowa z wymianą butli. Jakieś 15-20min na piechotę od Brdy.

Jezioro Gopło

 
 
 
56.9km

Przystań Klubu Żeglarskiego LOK w Kruszwicy, slip, WC, prysznic, prąd, woda na kei, pole namiotowe, stacja za Mysią Wieżą i mostem 250m

Jest to prawdziwy port i jest bardzo przyzwoity. Prąd przy brzegu w skrzynce (można się dostać bez klucza), woda natomiast jest w budynku WC, a nie przy brzegu. Jest tu nawet knajpa, ale we wrześniu była już zamknięta. Poza tym kierownik wyjechał na weekend i nie było klucza do WC przez ponad dobę. W końcu przyjechał i klucz dostaliśmy. W międzyczasie pytaliśmy się wszystkich napotkanych ludzi z klubu gdzie jest kierownik i klucz i jedyne co potrafili nam poradzić, to żebyśmy, cytuję: "nasrali mu na wycieraczkę. Kibel miał być otwarty, a jest zamknięty i to jest skandal! Niech wie!". Jeśli chodzi o stację, to jest dosyć daleko, pewnie ponad kilometr. Od portu WOPR jak radzi przewodnik jest co najmniej 500m, a nie 250.

Jezioro Gopło

 
 
 
 
32.0km

100m od połączenia z kanałem Ślesińskim, przystań Ośrodka Rehabilitacji, WC, woda, pomost

We wrześniu wszystko zamknięte.


Gdyby ktoś miał coś do dodania, to zapraszam do komentowania!
Polecamy artykuy

Wielka Pętla Wielkopolski - parametry

Wielka Pętla Wielkopolski pod żaglami i Ujarzmiona Teściowa


Wasze komentarze


Dodane przez tomil
 
Ogólnie się zgadzam, tylko jeśli chodzi o Stobnicę to jest możliwość cumowania bezpośrednio do brzegu, jest dość głeboko, pomost jest nie nadający się do cumowania, kontakt 0-697-623-418, właściciel bardzo sympatyczny. Trzymałem tam moją łodź (holenderka) prawie 2 misiące i wszyzstko nyło OK. Również wimieniane Chorzępowo jest sympatyczną przystanią za sprawą bardzo symaptycznego właściciela, cumowanie do pomostu lub bezpośrednio do resztki ostrogi, jest dość głeboko. Pozdrawiam - Tomek


Dodane przez jazon66
 
Witam Wszystkich.Chcemy po raz pierwszy wyruszyć w sezonie 2008 czerwiec lub lipiec,startujemy z Dąbia sasanka 620,motor 7,5KM zastanawiamy się nad tym czy płynąć z masztem i ile zabrać piwa:)


Dodane przez Darek
 
Wiesz co wydaje mi sie ze lepiej bez masztu plyncie jesli macie opcje gdzies go zostawic, ale tez raczej nie powinien wam utrudniac manewrow. Ja bym bral, bo mozecie po Gople na zaglach poplywac i dalej za Goplem w strone Warty tez sa jeziora. A piwa wezcie tyle, zeby lodka jeszcze sie unosila na wodzie... Jesli znasz wypornosc lodki to tu jest wzor: ile_piw=(wyporność_w_kilogramach minus waga_załogi minus 10) razy 2
10 to jest margines błędu


Dodane przez Grzegorz Borowski-Przystań Chorzępowo
 
Dziękując za dostrzeżenie agroturystycznej przystani w Chorzępowie pragniemy dodać, że jest tu swobodny dostęp do pitnej wody oraz prądu w odległości 1-3m od koryta Warty(w zależności od poziomu rzeki). Nadto dla kajakarzy jest możliwość schronienia się przed deszczem, osuszenia się, oraz biwakowania z zachowaniem higieny osobistej(wychodek+ciepły przysznic dla pań, zimny dla panów;)). Piwem beczkowym po wcześniejszym uzgodnieniu (tel. 0612954031 lub 0618483425) możemy zalać wszystko , co pływa pod warunkiem, postoju umożliwiającego regenerację sił:). Pozdrawiam Grzegorz Borowski!


Dodane przez przylodz
 
Mam "zaliczoną"WPW Płynąłem w II etapach. Spostrzeżenia, jeśli chodzi o infrastrukturę, mam podobne, jednak mam i wnioski.Wszędzie tam, gdzie jest rzeczywisty gospodarz, gdzie prowadzi się rzeczywistą działalność, coś jest. Rzecz więc chyba w tym, że rozwoju infrastruktury należy upatrywać wyłącznie w rozwoju działalności wodniackiej,takiej jak kluby kajakowe, czy prywatne, zrzeszające prywatnych armatorów jachtów kluby. Bez tego, nie ma mowy o sprawnie działających przystaniach (niczyich), a nam nadal pozostawały będą krzaki...


Dodane przez mirek
 
Połowę tego szlaku jakoś znam z autopsji. Na pytanie: "Chcemy po raz pierwszy wyruszyć w sezonie 2008 czerwiec lub lipiec, startujemy z Dąbia sasanka 620,motor 7,5KM zastanawiamy się nad tym czy płynąć z masztem i ile zabrać piwa?" Maszt raczej zbędny, jedzie się na katarynie. W Czarnkowie z małego, lokalnego browaru warto zatankowac. Co do przystani, gdzie nawet jak jest sanitariat, to nie ma klucza - zgadzam się. Z nadzieją jednak patrzę na dokumentację kilkunastu przystani, małych i dużych, w częsci już budowanych, innych jeszcze "w papierach" - które pozwolą po ludzku zatrzymywać się. Wiosną radzę dogadać się z Jurkiem Hopferem z Gorzowa, który pilotuje polskie i zagraniczne jachty na Warte, "dzieląc się"" nimi w Santoku z Grzegorzem Nadolnym z Nakła, prowadzącym Flis Notecki do Bydgoszczy - przynajmniej klucze załatwią i znają obie rzeki na pamięć - w złem i dobym.


Dodane przez przylodz
 
Warto zabrać maszt, ale koniecznie należy mieć bardzo sprawne urządzenie do jego kładzenia i to w biegu. Po przejściu mostu, czy pod linią ( pod każdą bezwzględnie należy kłaść maszt, bo jest zwykle niżej niż myślisz)trzeba go sprawnie postawić. Polecam urządzenie pod nazwą "Ujarzmiona Teściowa", oparte o wewnętrzną sprężynę. Sam miałem taki system zainstalowany właśnie w Sasance 620 i zdawał doskonale egzamin. Jedna osoba podniesie wówczas maszt, przy niewielkiej pomocy drugiej osoby. Kiedy wieje wiatr na Warcie i Noteci możliwe jest płynięcie pod grotem. Raz, na Warcie płynęliśmy pod prąd cały dzień, pod pełnymi żaglami i szybciej niż na silniku. Ten odpalaliśmy tylko przy przechodzeniu przez przeszkody.Życzę udanego rejsu.


Dodane przez Arnoldzik
 
Tego się spodziewałem ...Brakuje nam jeszcze 100 lat do standartów europejskich na rzekach i kanałach. Chciałem bardzo wybrać się choćby na Wartę , jednak teraz głęboko się zastanawiam.


Dodane przez slawek barakuda
 
witam wszystkich po przeczytaniu tej powiesci włos sie jezy na głowie znam ludzi ktorzy pływali po wpw mieli wspaniałe wspomnienia mowili o nie dogodnosciach kiepskich warunkach płyneli w lipcu 2008 sam wybieram sie w maju lub lipcu 2009 i ciesze sie ze jest ktos kto pisze otym i moze nas przygotowac na niedogodnosc ale trzeba tez byc dobrej mysli ze cos przez ten rok sie zmieniło,szykuje sprzent i mam zamiar płynac przekonac sie sam przezyc cos co niektórym nie bedzie dane w zyciu zobaczyc, mam nadzieje ze bedzie nas coraz wiencej zapalenców i władze zauwaza problem na rzekach kanałach i jeziorach pozdrawiam wszystkich i czekam na dalsze komentarze nawet te nie pozytywne takie forum powino znales sie na głownej stronie w necie a moze takie jest o krórym niewiem


Dodane przez Darek
 
Sławku, to jest komentarz do przewodnika. A że przewodnik miejscami był dosyć optymistycznie napisany, to wyszło na to, że krytykuję WPW. Moje miejscami negatywne wrażenia były prawdopodobnie spotęgowane tym, że przez tydzień jak płynąłem Wartą (pod prąd) to non stop lało, było zimno, był początek września i kończył się sezon. Podejrzewam, że w lipcu przy ładnej pogodzie wszystko wyglądało by nieco lepiej. Jeśli potrzebujesz portów, pryszniców, WC itp wieczorami to trzeba odpowiednio zaplanować trasę. Jak dopłyniesz np do Mciszewa w południe, a nie o 21 wieczorem jak my, to kibel miejski z prysznicem będzie otwarty, wszystko będzie suche i ciepłe od słońca to stwierdzisz, że ten z Kanaly.info co napisał ten komentarz to jakiś kretyn, bo tu jest zupełnie fajnie :) ja bym tak pomyślał. No nie wiem co Ci powiedzieć... Płyń i tyle, nie kombinuj! Warto! O tym nie pisałem, ale tam jest pięknie!


Dodane przez sławek
 
wiem zrozumiełem twoja opinie posiadam płyte z nagraniem i przewodnik i powiem ze i w sezonie na naszym odcinku sa problemy z aktualnoscia tego przewodnika ale chwała dla panów sowinskiego i nadolnego że wogóle rospoczeli tak trudna dziedzine jak WPW sa ojcami tego poczatku ale jak kazdy ojciec chcieli pokazac swoje potomstwo z jak najlepszej strony a co do miesiaca wrzsnia to tez sa ładne dni choc tobie sie trafiły takie jak pisałes ale to nie znaczy ze wrzesien to juz koniec sezonu jeszcze mamy długie ciepłe dni ,nad morze ośrotki sa czynne dlaczego tak nie moze byc na ładnym szlaku zeglugowym masz racje co do trasy powiny byc lepsze udogodnienia jak juz pisałem pierwszy termin mam na maja i to moze sie okazac twoim wrzesniem a dlatego tak typuje bo chodzi mi o stan głebokosci warty a mam łodz kabinowa z duzym silnikeim za burtowym a w maju jeszcze niema na noteci tylu wodorostów i trawa kanał bydgoski tez z tego co juz sie interesowałm ma swoje wady , o wpw czytałem troche znam ja tylko z opowiadan napewno czaka mnie duzo niespodzianek i przygod wyruszam z warty z 291 km napewno dla wszystkich co znaja warte wiemy gdzie to jest kilku chetnych zapalenców jest i moze uda sie skapletowac wiencej niz dwie łodzie w grupie razniej - ostatnio tez odbiło mi sie o petli zuław ma byc czyna za dwa lata niby duze pieniadze unijne maja przeznaczyc na jej zeglugownosc moze i na wpw cos zostanie gospodarza i patrona brakuje ale przez takich ludzi jak ty moze co niektórzy sie obudza trzeba duzo pisac i rozgłasniac takie przypadki wrzesniowe pozdrawiam i mysle ze moze kiedys spotkamy sie na wodzie ; cytat z netu ; Polska może otrzymać ponad 40 mln euro w ramach projektu \"Pętla Żuław\" Unia Europejska zamierza reaktywować drogi wodne przeznaczone dla żeglugi


Dodane przez Grubyedek
 
Przepłynąłem WPW czerwiec /lipec 2008 , 50% trasy płynąłem na żaglach , jacht to Focus 6,90 silnik Merkury 8 km ,żagle przystosowane do pływania po kanałach i rzeczkach sztakslowe ,samowystarczalność 2 tygodnie ,było fantastycznie wielka przygoda bez pośpiechu 5 tygodni. Zrobiłem fotograficzną prezentacje trasy z komentarzami jeżeli komuś się przyda do przygotowania do rejsu to proszę o email udostępnię. Z opinią o infrastrukturze trasy zgadzam się , ale po tej trasie płynie trzy jachty tygodniowo nic się nie opłaca ,będzie pływało tysiąc to będą Mazury ale ja tam wtedy nie popłynę. Dziękuję panu Sławińskiemu i Nadolnemu iż pokazali mi trasę tak dziką i piękną.


Dodane przez baracuda
 
witam i zapraszam do nowo powstałej mariny w sremie po duzych trudach i sie udało sie wydzierzawilismy dopływ do przepompowni wody mamy teren ogrodzony chroniony 24h toalet woda pitna prad ławki miejsce na grila z grilem i opałem blisko do stacja paliw same plusy rozbudowujemy sie i mysle ze damy przykład innym jest nas 35 wodniakow a stowarzyszenie nazywa sie wodniacy srem zapraszamy tel kon 501966411 mozna ogladnac zdjecia z otwarcia 09.05.2009 na stronie urzedu śremskiego i radia srem zabawa była przednia do zobaczeniu na szlaku


Dodane przez barrayar
 
Co ja sie naszukalem tej ksiazki, i nic... Moze ktorys z Was ma mozlliwosc przeslania kopii, skanu, ksero tegoz wydawnictwa. Rowniez, o ile to mozliwe, nieuzywanej juz ksiazki. Mail w naglowku... Pozdrawiam Mariusz


Dodane przez slawek
 
pozdrawiam wszystkich wodniaków mamy juz stronke w necie zapraszamt www.marina-srem.pl mozna zobaczyc ludzi ktorzy chca cos zrobic by PŁYWAŁO sie wygodniej i przyjemniej na WP ZAPRASZAMY NA 293 KM


Dodane przez banerek
 
Witam i pozdrawiam wszystkich wodniaków z "dzieją się cuda pływa barakuda " na czele


Dodane przez KERMIT
 
Witam.I jak BARACUDA miłe wspomnienia z pętli???Ludzie nie czytajcie,nie słuchajcie,nie wymyślajcie tylko pieniądz i wdroge a sami się przekonacie jak jest!!!Moje 90KM spaliło na tej trasie 430 litrów paliwa więc proponuje się zabezpieczyć!Pozdrawiam wszystkich!


Dodane przez Pietka
 
bardzo fajny artykuł


Dodane przez mirek
 
Pętlę opłynąłem w 2009 roku,oczywiscie po zapoznaniu sie z przewodnikiem po WPW.Mimo ze faktycznie napisany jest zbyt optymistycznie to nie narzekam-jak ktos chce cywilizacji to niech pływa sobie po jachtostradzie Ruciane-Wegorzewo.Ja na pętli odetchnąłem od cywilizacji,naprawde mozna przeżyc bez prysznica.Miejsc na postój na dziko jest cała masa,o widokach i poznanych ludziach nawet nie wspomne-sa bezcenne.Staram sie byc samowystarczalny w rejsie,zabieram wszystko co potrzebne i nie potrzebne-z głodu nie umarłem,paliwa mi nie brakło.Moze niektórym brakuje infrastruktury,ale nie chcemy tam drugich pazernych Mazur.Skarbem tej ziemi są ludzie bezposrednio związani z wodą-operatorzy śluz,kierownicy nadzorów wodnych-zyczliwi,usmiechnieci,pomocni.Pętla jest dla prawdziwych wagabundów a nie dla jachtsmenów.

Wypowiedz si...












bug kędzierzynkoźle orzysza ślesiński odra kilometraz locja fala vgradiste francja śluzowanie droga wodna sulina jak pływać mainz e70 chorzępowo kajakowe elbląg zalew śniardwy niegocin gopło górnonotecki okartowo śrem rzeka pochylnia podróżnik roku pan promil mapa holandia droga wodna turystyka śluza europa polska kanał augustowski cigacice stobnica port zatoka morąg morze czarne kajakowy jezioro rejs kilometraz droga wielkopolska warta belgia żeglowanie kanał elbląski






Dankomp to nasze Biuro rachunkowe| Maluchem na Gibraltar| Gieda jachtw - bezpatne ogoszenia eglarskie - sprzedam jacht 8