Kanaly.info Logo
Kanaly.info

  Spis stron                 Site language:   Polski   English   Deutsch   Francais   Lietuviu   Nederlands   Espanol   Cestina   Slovensky  

Kanaly.info

W tej chwili na stronie: 8 użytkowników


Najpopularniejsze

Najnowsze



Z Mazur do Warszawy - Spływ Pisą i Narwią   Oglądano 12209 razy
ImageSpływ z Wielkich Jezior Mazurskich do Warszawy (lub podpływ w przeciwną stronę).
Postaram się jak najdokładniej opisać tę trasę, chociaż płynąłem nią ostatnio kilka lat temu i nie śniło mi się wtedy o spisywaniu jakichkolwiek informacji, ponieważ nie śniło mi się o prowadzeniu tej strony internetowej. Niemniej jednak postaram się opisać wszystko co pamiętam i co się po drodze działo. Mam nadzieję, że kilka informacji okaże się przydatnych dla osób, które pierwszy raz będą tamtędy płynąć.

Trasę prześledzimy od Mazur do Warszawy.
Trasa: Wielkie Jeziora Mazurskie (Śniardwy -> Seksty) -> Śluza Karwik -> Kanał Jegliński -> Jezioro Roś -> Miasto Pisz -> Pisa -> Narew -> Miasto Ostrołęka -> Narew -> Zalew Zegrzyński (koniec) 

Mówiąc "my" będę miał na myśli załogę jachtu i siebie.
Spływaliśmy jachtem Orion z silnikiem Tohatsu 5km.

Image
Orion jak widać za duży nie jest...

Spływ trwał około 30h (3 dni mniej więcej) od startu z Pisza do dopłynięcia do portu macierzystego na Zalewie Zegrzyńsim (w okolicach mostu w Zegrzu). Na upartego można tę trasę pokonać w 2 doby płynąc 15h jednego dnia i tyle samo drugiego, ale:
- nie jest łatwo wytrzymać 15h siedząc za sterem (jeśli steruje się w pojedynkę)
- nie jest łatwo wytrzymać 15h z pracującym silnikiem (łeb ma się potem kwadratowy)
- czasem pojawiają się nieprzewidziane trudności, jak np. płycizny, po których łódkę trzeba przeciągać (można w ten sposób stracić kilka godzin)
- niestety NIE DA SIĘ płynąć w nocy ani Pisą, ani Narwią (ci co mówią, że się da - kłamią). Ewentualnie ostatni kilkugodzinny odcinek z Pułtuska do Zegrza da radę, bo tam zaczyna się robić szeroko, ale i tak płynie się na ślepo.


START:

Spływ zaczęliśmy od kupienia mapy samochodowej, na której Pisę i Narew ledwo było widać, ale stwierdziliśmy, że lepsze to niż nic, a płynąc z prądem na pewno nie zabłądzimy. W sumie to prawda i nie ma co się brakiem mapy za bardzo martwić. Przy podpływaniu w górę trzeba by tylko dokładnie dowiedzieć się, gdzie należy w Pisę wpłynąć, żeby jej nie przegapić. Nie było tam o ile pamiętam żadnych znaków (może coś już postawili - proszę mnie poprawiać w razie czego).

PISZ:
W Piszu spotkaliśmy inną łódkę ze starszym panem na pokładzie, który powiedział nam, że Pisa jest dosyć trudna i że przez pierwsze dwie godziny to będziemy bez przerwy się zatrzymywać, żeby czyścić śrubę z glonów, które się będą w nią wkręcać. Poza tym powiedział, żeby wysunąć trochę miecz, to się będzie lepiej skręcać. Po chwili namysłu stwierdziliśmy, że nie ma sensu płynąć z wysuniętym mieczem, bo te glony mogą się o niego zaczepiać i nas spowalniać. Nie sprawdziłem jednak teorii tego pana, także nie jestem w stanie nic na ten temat powiedzieć. Co do płynięcia bez miecza, to jest to styl przypominający nieco drifting. Na zakrętach płynie się cały czas w lekkim dryfie i trochę jakby "bokiem".
Co do glonów i silnika, to nasze Tohastu na pełnym gazie ładnie przemieliło wszystkie glony i śruba była czyściutka. Rzeka na pierwszym odcinku nie jest faktycznie za ciekawa... raczej nie zachęca zapachami i wyglądem do kąpieli.

PISA:
Nocowaliśmy gdzieś po drodze przy brzegu jakies 2h od Pisza (tam właściwie wszędzie się da stanąć). W nocy zgubiliśmy wiadro, które spłynęło z prądem i które odebraliśmy następnego dnia od wędkarza jakieś pół godziny drogi od noclegu. Cywilizacji żadnej nie było widać prawie nigdzie, także lepiej kupić piwo i inne niezbędne rzeczy w Piszu, tak żeby starczyło aż do Ostrołęki, która jest mniej więcej w połowie drogi do Zegrza. Najlepiej kupić tyle benzyny, żeby udało się dopłynąć do Ostrołęki, chociaż prawdopodobnie w Nowogrodzie (tam Pisa wpada do Narwi) jest jakaś stacja benzynowa. Ostrołęka jest około 15h drogi od Pisza (jeśli płyniemy dosyć szybko, nie wliczając postojów).

Image
Typowy krajobraz na Pisie
 

Pisa jest bardzo kręta, trudno znaleźć prosty odcinek. Mijaliśmy łódki płynące z tzw. okiem na dziobie, czyli człowiekiem, który ostrzegał o kamieniach i innych przeszkodach. W przypadku większych od Oriona łódek może być do niezła metoda, ale spowalnia tempo płynięcia i wcale nie zapewnia, że nie skończymy na jakimś kamieniu. Podczas płynięcia najłatwiej po prostu czytać rzekę (o ile łódka nie jest za wysoka i widzimy co przed dziobem) i szybko skręcać. Niemniej jednak należy się przygotować na kilka spotkań z niewidocznymi podwodnymi gałęziami, kamieniami i czasem z brzegiem. Dobrze, jeśli ma się jakiekolwiek pojęcie o rzekach, np. ze spływów kajakowych - bardzo pomaga to w zauważaniu podwodnych przeszkód. Wierzcie mi, że nie jest to łatwe.

NAREW:
Narew w porównaniu z Pisą jest jak autostrada. Szeroka, trochę zakrętów, ale w porównaniu z Pisą... to nie ma porównania :)

Image
Typowy krajobraz na Narwii

Nie wiem jak wygląda sytuacja, gdy wody jest dużo, ale gdy jest jej mało (szusza jakaś, albo co) to często natrafia się na mielizny. Potrafi byc to kilkudziesięciometrowy odcinek z wodą po kostki, także nawet Orion nie przełynie. Poza tym szkoda silnika, żeby mielił szlam na dnie.

Image
Przeciąganie łódki po mieliźnie
 

Na tej rzece przestają działać zasady, jakie panują na Pisie, co oznacza, że mielizna może być na całej szerokości rzeki, a nie tylko po wewnętrznej stronie zakrętu. Ciężko wyczuć gdzie płynąć, żeby na nie nie wpłynąć. Poza tym nie było większych problemów. Prąd jest raczej słaby, ogólnie spokój i cisza, a widoki całkiem ładne. Co jakiś czas można spotkać krowy przechodzące z jednego brzegu na drugi po płyciźnie i promy na uwięzi.

Image
W tle krowy przechodzące przez Narew

Po drodze podobnie jak na Pisie nie ma żadnych portów, ani czegokolwiek, co by przypominało porty na Mazurach, nie licząc przystani w Ostrołęce i w Pułtusku. W Ostrołęce nie ma imprezowego portu, tylko raczej martwy porcik. Nocowaliśmy tam, ale z tego co pamiętam nie było tam żadnych atrakcji i prysznica chyba też nie. W styczniu 2007 byłem przejazdem w Ostrołęce, spojrzałem na ten porcik i zdaje się, że nic się nie zmieniło. Co do mycia się w Narwii, to... trudno powiedzieć... są po drodze kąpieliska, plaże, ludzie tam pływają, ale my jakoś nie mieliśmy odwagi wejść. Woda trochę jak w Zalewie Zegrzyńskim, czyli bez przesady z czystością.

ZA PUŁTUSIEM:
Za Pułtusiem zaczyna sie powoli robić szeroko. Rzeka zamienia się w jezioro. Z Pułtuska jest jeszcze około 5-6h do Zegrza. Wypłynęliśmy po szybkim dokupieniu piwa w Pułtusku około 18. Zaczynało się powoli robić ciemno, bo to był wrzesień. Ostatnie 2-3h płynęliśmy już w totalnej ciemności. Ogólnie nie polecam tego, ale na upartego się da. Na szczęście świecił nam księżyc prosto w oczy i widać było mniej więcej gdzie jest woda, a gdzie brzeg i szuwary. Boi oznaczających szlak nie widać w nocy w ogóle. Poza tym szlak na początkowym odcinku Zalewu Zegrzyńskiego bardzo kręci międy szuwarami, króre porastają całe jezioro. O dziwo po ciemku udało się przepłynąć na wprost przez szuwary i tylko raz musieliśmy zawracać, bo trafiliśmy w ślepą uliczkę. Nie jestem pewny czy można pływać bez świateł w nocy po Zalewie Zegrzyńskim, ale prawdopodobnie nie. Do tego pijana załoga i pijany sternik też mogli by się nie spodobać policji. A wierzcie, że trudno tyle godzin płynąć (zwłaszcza po jeziorze) i się nie nawalić...

ZALEW ZEGRZYŃSKI I DALEJ:
Parę kilometrów przed Serockiem (czyli jakieś 20km od m. Zegrza) jezioro jest już pozbawione przeszkód (nie licząc mostu w Serocku) i właściwie nie wiem co napisać. Dookoła jeziora jest bardzo dużo portów i miejsc, gdzie można się zatrzymać. Jeśli ktoś ma zamiar płynąć dalej, niż do Zegrza, to należy kierować się (z grubsza) cały czas prosto wzdłuż lewego brzegu. Na końcu jeziora (zakładając, że początek jest tam, skąd płyniemy) znajdziemy porty w Białobrzegach i wejście do Kanału Żerańskiego. Z daleka powinien być widoczny most nad kanałem. W jednym z portów zaraz po lewej od wejścia do kanału (patrząc ze środka jeziora) znajduje się stacja benzynowa Orlen dla łódek (taka sama, jak można spotkać na Mazurach). Dalej, aby dopłynąć do Wisły, należy popłynąć Kanałem Żerańskim, dopłynąć do jego końca koło EC Żerań i przepłynąć przez Śluzę Żerań (zdjęcie śluzy i zdjęcia kanału dostępne w galerii). Szczegółów tego fragmentu trasy nie znam, ponieważ nie płynąłem. Jeśli ktoś płynął i ma ochotę podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami, to zapraszam i czekam na emaile ( darek@dankomp.pl ). 

Opis trasy Pisą i Narwią - tu znajdziecie obiektywne informacje z zewnątrz o szlaku Pisy i Narwii.

 
Dariusz Mitas - Kanaly.info
Polecamy artykuy

Z Kijowa na Morze Czarne - Locja Dniepru

Zalew Zegrzyński Mapa


Wasze komentarze


Dodane przez Edward
 
opis drogi z piszu do zalewu zegrzyńskiego jest suchy i pobieżny jak nasze obecne życie . Droga ta pokonywana jeszcze 20 lat temu przez żeglarzy na silnikach typ salut,w specjalnie organizowanych holach ,lub jak się dało miała swoje charakterystyczne i piękne miejsca , urocze krajobrazy , sklepy gdzie zawsze było piwo i wino. Wszystko to zauważaliśmy , mielzny też były kamienie ,gałęzie ale czytanie wody było obowiązkowe przed wyjściem na szlak . Dziś wszystko na przyczepach a spływ to ekstrawagancka przygoda.


Dodane przez Darek
 
suchy? Panie Edwardzie, a jak Pana zdaniem powinien wyglądać taki opis, żeby nie był suchy? Wyraźnie napisałem, że nie pamiętam dokładnie co i jak, bo to było dawno i troche co innego w głowie miałem. Poza tym nie bardzo rozumiem co to znaczy "pobieżny jak nasze obecne życie". Czy mógłby mi Pan to wyjaśnić? Pozdrawiam


Dodane przez Darek
 
Kolejny spływ z Mazur Właśnie zakończyłem spływ do Warszawy (traf chciał, że na identycznej łódce i z identycznym silnikiem) i chyba czas wprowadzić kilka poprawek do tego artykułu. Zastanawiam się czy ktokolwiek w ogóle jeszcze pływa tą trasą, bo nie spotkałem żadnej łódki. Teoretycznie sezon wakacyjny niedługo się zaczyna i jeśli ktoś miałby płynąć w górę, to właśnie teraz. Chyba faktycznie już nikt się w to nie bawi. Szkoda...


Dodane przez Wojtek
 
Z Mazur do Warszawy Pytanie do Darka i wszystkich: Chcemy to zrobić po Bożym Ciele z Mazur do Warszawy Tesem 678 i Makiem 707. Spore i ciężkie - po ok 1,5 tony+graty. Da radę przy tym stanie wody? -podobno niski.(patrz http://www.imgw.pl/internet/zz/rzeki/biul_hyd_codz.html Dla zainteresowanych podaję też fajny link na zdjęcia lotnicze również Pisy i Narwi, ale jest chyba cała Polska i w wielu miejscach lepsze niż Google Earth http://www.geoportal.gov.pl/ zakładka ortofotomapa. Nie dają się zapisać, ale można wydrukować. Pozdrawiam


Dodane przez Darek
 
Poziom wody Płynąłem tydzień temu w weekend (26-27 maja) i poziom wody był najwyższy, jaki do tej pory widziałem. Tak na chłopski rozum, to suszy nie ma, więc nie powinien się obniżyć. Najpłytsze miejsca na obu rzekach miały około 30-40cm głębokości, także nigdy nie zahaczyliśmy dnem. Czasem tylko sterem i odrobine silnikiem. Najgorzej było w miejscach, gdzie rzeka płynęła dłuższy odcinek prosto, bo nie wiadomo było gdzie jest główny nurt. Na zakrętach w zasadzie nigdzie nie było problemów. Trzeba płynąć tak, jak bąbelki i będzie dobrze. Jeśli te łódki mają małe zanurzenie (rzędu 30cm) to myślę, że się uda. Nam udało się od Nowogrodu przepłynąć do mostu w Zegrzu od 4:30 rano do 21:00 z kilkoma przerwami, ale bez przymusowych przerw na przeciąganie łódki po mieliznach. Pisę przepłynęliśmy w ok 9 godzin. Zeby zapisać zdjęcia z geoportal wystarczy wcisnąć klawisz PrintScreen, uruchomić Painta (albo inny program graficzny), wcisnąć Control-V i zapisać.


Dodane przez jurek
 
paliwo Wypływam z mazur do Warszawy na Bezie 2 z silnikiem yamacha 3 KM ile do waszych jachtów zu zyliscie paliwa na tej trasie dzieki


Dodane przez Darek
 
Paliwo Na Orionie z silnikiem Tohatsu 5km zużyłem ok. 25L. Średnio litr na godzinę. PS: w ostrołęce jest stacja benzynowa niedaleko starego mostu, a jakieś pół godziny drogi od Ostrołęki w stronę Warszawy jest na brzegu po prawej znak, że jest 300m od brzegu stacja i sklep. Tak piszę gdyby komuś się nie chciało zatrzymywać w Ostrołęce. Nie byłem tam jednak i nie wiem jak to wygląda.


Dodane przez Darek
 
Paliwo Aha, zapomniałem napisać, że płynąłem w dół...


Dodane przez Gepard
 
płyne 18.07 07r. będe próbował swoich sił z Zalewu do Rucianego motorówką ATOL 440 z silnikiem Honda 50. Załoga cztero osobowa zobacze czy mi się uda.


Dodane przez Michał
 
Mapa Mam łódkę na wysokości 100 km Narew od 90 do 110 znam jak własną kieszeń. Jeżeli masz łódkę o zanurzeniu do 70 cm to na dzień dzisiejszy na tym odcinku nie masz się co obawiać


Dodane przez Michał
 
Mapa Narwi Czy ktoś spotkał mapę Narwi przynajmniej taką żeby były zaznaczone km od ujścia.


Dodane przez Jan
 
splyw do wawy chce w 1/2 wrzesnia splynac do wa-wy z beldan-czy ktos jeszcze-daj glos na 0695900405-a hojanek!


Dodane przez Przemas
 
Noca kilka razy plynalem noca po Pisie (samosplawem) i po Narwii (samosplawem i na katarynie). Splywy w dol zaliczylem 3 krotnie w dwa dni (nocowalem zawsze kawalek za slynnymi glonami za Piszem i tuz przed Ostroleka). Splywalem Nadzieja z Wietierokiem zuzywajac 40-45 litrow solo, lub okolo 60 litrow z omega na holu. Splywajac omega na Salucie zuzylem 20 litrow ale walczylem z bardzo silnym wiatrem w twarz (4.5 dnia!!!) tak wiec od Pultuska polecialem na szmacie (koncowka po ciemku) majac pol miecza, zarefowanego ostro grota i listwe odbojowa non stop w wodzie, a jak wpadalem miedzy krzaki to palilem silnik (sa dwa-trzy takie miejsca). Czyms mniejszym i zwrotniejszym niz omega mozna calosc zjechac na zaglach/samosplawem (Pirat, Prototyp lub inne malenstwo) Omega szlo mi odrobine niesporo... ale moze to raczej wina sternika :-)


Dodane przez motorowodniak z zalewu zegrzynskiego
 
przykra prawda niestety ale tak jak napisal Darek bida z nedza , brak portow a co dopiero uregolowania rzek , dopiero od pultuska jest cywilizacja , brak realnej stacji benzynowej , gdyby nie to ze jednak korzysta z tego wieksza grupa osob ktora splywa nad zalew lub tez sprowadzajaca ekonomicznie lodzie z mazur szlak ten bylby calkowicie beznadziejny


Dodane przez Jacek z Gliwic
 
Fantastyczna trasa Płynąłem Sportiną 595 (z mieczem szybrowym), z silnikiem Wietierok 8E, nawet czasami na żaglach, z żoną Krystyną. Silnik spalił 46 l benzyny. Płynęliśmy w dniach 3 - 8.09 2007r.- spokojnie, relaksowo. Poziom wody w Pise i Narwi był wysoki.Nie było problemów z płyciznami. Kilka razy walnąłem płetwą sterową o nieoznakowane kamienie. Popłynąłbym jeszcze raz! Jacek.


Dodane przez Mirek
 
Wspaniały ale rzadko uczęszczany szlak Trasę Zegrzynek-Pisz pokonałem dwukrotnie Tesem 660 z silnikiem Tohatsu5km.Informacja dla wszystkich planujących spływ-proszę wysłuchać komunikatu o stanie wód głównych rzek Polski (polskie radio pr.I,godz.11.55).Jeżeli na wodowskazie w Ostrołęce będzie 70 cm. lub więcej można nie martwić się o podwodne przeszkody.Płynąłem przy stanach wody 70 i 135cm.Przy wyższym stanie wody betonowe nabrzeże w Ostrołęce znajdowało się pod wodą,stawałem wiec powyżej tego nabrzeża na plaży miejskiej.Dla mnie brak jakiejkolwiek infrastruktury jest zaletą tego szlaku-wierzcie mi-można tak się zorganizować aby nie być zdanym na rozlewającą się komercję.Na trasie poznałem starszego pana,który spływał przy stanie wody na wodowskazie 40cm-okreslił to krótko-rzeźnia.


Dodane przez ferdynand
 
Już drugi rok planuję spływ z Józefowa nad Wisłą( okolice Kazimierza) do Pisza.Mam Cameo z 40 konnym silnikiem.Załoga będzie dwuosobowa. Bardzo się cieszę że tu trafiłem.Już wiem więcej i jaśli możecie udzielić mi jeszcze więcej informacji będę zobowiązany.


Dodane przez Maciek
 
Właśnie i ja wybieram się pod prąd :) Popłynę w połowie czerwca 2009 roku Bezem 2 z czterokonną Yamahą. Wygląda na to, że popłynę samotnie.


Dodane przez Tomek
 
Witam wszystkich żeglarzy rzecznych.Ja planuje pokonać tą trase pod prąd 9-10 czerwca 2009r. na Solinie 24 z 9.9KM Yamahą.Jeśli są jacyś chętni, to zapraszam. P.s. 3 czerwca wodowskaz w Ostrołęce pokazał 108 cm. więc zapowiada się spokojna jazda.


Dodane przez Darek
 
Ja płynę tydzień wcześniej. Jakby ktoś się wybierał to piszcie na maila.


Dodane przez NOON
 
Polecam postój na 100 km na południowym brzegu położony jest Lubiel z licznymi sklepami stacją benzynową i zabytkami www.lubiel.pl


Dodane przez jonasz
 
Witam, spływam ze Śniardw do Zegrza od 8 lat znam chyba każdy kamień i wystający pień drzwewa. Skalarem 650 za tydzień płynę w 4 osoby, może ktoś jeszcze płynie swoją łódką.? Pod koniec pisy przy szlabanie i wysokim brzegu jest niewidoczny pień, który zrobił nie jedną dziurę w kilku łódkach więc UWAGA


Dodane przez jonasz
 
spływam 05 do 07 wrzesień


Dodane przez P
 
płynę w górę od 4 sierpnia i spływam 17-20 sierpnia.


Dodane przez Maciek
 
Zamierzam z moją niewiastą przeprawić się z prądem do Wawy jeszcze przed końcem września. Jak ktoś ma jakieś bieżące uwagi, będę bardzo wdzięczny. To pierwsza taka moja eskapada, chociaż żegluję od 20 lat.


Dodane przez Ryszard
 
Witajcie. Mam pytanie?Dzisiaj własnie spłynąłem pisą na zalew zegrzyński.Ile w przybliżeniu jest zakrętów na pisie?bo płynąłem i wydawało mi się za dużo:)Pozdrawiam.Ryszard


Dodane przez jonasz
 
heheh Pisa to jeden wielki zakręt


Dodane przez Adam
 
Jak by ktoś planował przeprawę Narwią i Pisą w sezonie 2010 (w górę albo w dół) i potrzebował towarzystwa, to jestem chętny. Proszę tylko pisać maile przynajmniej na 2 - 3 tygodnie wcześniej, żebym mógł się jakoś zorganizować. Tym szlakiem jeszcze nie pływałem bo własnej łajby nie mam, a ze znajomymi nie udało się nic zaplanować, a chciałbym go w końcu przepłynąć. Pozdrawiam. Adam.


Dodane przez Andrzej
 
Pływam tą trasą od przeszło 30 lat jeśli ktoś potrzebuje wskazówek to chętnie służę pomocą.


Dodane przez jonasz
 
Witam, płynie ktoś w górę, na początku lipca ? Płynę z załogą.


Dodane przez Jarek
 
Witam płyne wraz z załogą na koniec lipca z Zegrza na Mazury, prosze o jakies rady


Dodane przez jonasz
 
Witaj, także płynę 29lipca. z załogą z WTW. Jest dość wysoka woda na Narwi więc bedzie dobrze.


Dodane przez Wojtek
 
niewiem może ktoś mi powie ale ostatnio weekend 25-27 wrześńia ze znajomymi przepłynęliśmy całą trasę focusem 730 z silnikiem yamaha 6 KM (od wejścia na pisę do mostu w wierzbicy) w 20 godzin i 6 minut(czy to nie rekord). na pisie pare razy silnik mielił piach a poza tym to na narwi bez żadnych przygód


Dodane przez jonasz
 
brawooooo


Dodane przez Joek
 
Dzięki za opis, tego szukałem.


Dodane przez Wojtek
 
płyniemy ze znajomymi focusem 730 pod prąd w dniach 1-3 lipca , jakby ktoś chętny swoim jachtem to proszę prosze o kontakt mailowy. PS to juz nasz 3 raz na tej trasie ...


Dodane przez Gruby
 
Nigdy nie liczyłem zakrętów na Pisie, jednak zdarzył się cierpliwy znajomy... wyszło mu 430(!) - tak, czterysta trzydzieści. Jesli nawet liczba nie jest ścisła, spokojnie mozna ją traktować jako rząd wielkości. Na Pisie odcinki proste o długości powyżej dwustu metrów można policzyć na palcach jednej ręki. Najładniejsze miejsce, to według mnie zakręt w lewo przed mostem w Dobrymlesie (płynąc w dół). Mam do wszystkich prośbę. NIE ZAŚMIECAJCIE nieszczęsnej Pisy. Na gałęziach drzew leżących w wodzie zatrzymują się nieprzebrane ilości plastikowych butelek i innego pływającego badziewia. Stopy wody... Żeglarze:))) PS: Szlak zaliczyłem dziesięć razy; za każdym razem jest inaczej.

Wypowiedz si...












kostrzyn nad odrą śródlądzie ujarzmiona teściowa wrocław mainz kajakowe śniardwy dunaj żeglowanie amsterdam warnołty podróże dniepr cigacice odra stobnica wodna wojnowo śluza zegrzyński pętla żuław pętla podróżnik roku jezioro francja pan promil datteln barka kijów pochylnia kanał elbląski niemcy lasoki men ostróda niegocin turystyka linki vgradiste kajakowy kędzierzynkoźle droga polska ląd stambuł rejs zalew narew porady droga wodna






Dankomp to nasze Biuro rachunkowe| Maluchem na Gibraltar| Gieda jachtw - bezpatne ogoszenia eglarskie - sprzedam jacht 8