Kanaly.info Logo
Kanaly.info

  Spis stron                 Site language:   Polski   English   Deutsch   Francais   Lietuviu   Nederlands   Espanol   Cestina   Slovensky  

Kanaly.info

W tej chwili na stronie: 8 użytkowników


Najpopularniejsze

Najnowsze



Źródła Wisły i Odry   Oglądano 13804 razy
ImageSą rzeczy tak oczywiste, iż się o nich zapomina. Za granicą, w Polsce, na Śląsku, w  Beskidach, Cieszynie …

Na niewielkim kawałku ziemi są źródła Wisły – można powiedzieć, iż najbardziej polskiej z polskich rzek, łączącej najważniejsze, królewskie miasta Polski. W czasach zaborów była symbolem Rodła przypominając, że to dalej jest jedna kraina. A obok źródła najbardziej międzynarodowej polskiej rzeki. Zaczynającej się w Czechach Odry, potem płynącej przez nasz kraj, by wreszcie stanowić jego granicę z Niemcami, dziś już wewnątrzunijną, niemal symboliczną. Jednocześnie mam wątpliwości, czy Beskidy, czy Śląsk wykorzystują jedne z najlepszych marek polskiej turystyki, Wisłę i Odrę, dla swej promocji. Mało kto nawet pamięta  iż Wisła płynie przez Śląsk. Jakiś strumyk pod mostem koło Strumienia, jakiś jeszcze mniejszy koło pensjonatów o bardzo swojskich nazwach, jak „Bawaria” albo „Delfin” w Szczyrku. Był swego czasu uczony, twierdzący że doskonale pamięta, że „Pana Tadeusza”  napisał Słowacki, ale woli sprawdzić to w encyklopedii. A ten Oświęcim gdzie właściwie leży, w jakim województwie? To Wisła tam też płynie?


Parę kilometrów powyżej miasta, wpada do Wisły Przemsza. Jeszcze ze 3 lata temu, gdy  odwiedzałem międzyrzecze widziałem mocno przerdzewiałą tabliczkę „KILOMETR ZERO”. Faktycznie od tego miejsca geografowie twierdzą, że zaczyna się Wisła żeglowna. Ale czemu  pod tym kilometrem napisano „Przemsza”? Tu się ona kończy, nie zaczyna? W 2004 roku w  tym miejscu spotkałem wariatów, którzy popłynęli sobie jachtami. Z Bydgoszczy, przez Kanał Bydgoski, Noteć, Odrę, Kanał Gliwicki, żeby z Gliwic lądem „przelecieć” na ten „Km 0”. Z  radości dałem im Certyfikaty Kilometra Zero, z rozpędu także miejscowemu wójtowi i  prezydentowi Oświęcimia. Płynąc z nimi do Krakowa (wcześniej spotykaliśmy się we  Frankfurcie i Wrocławiu, potem w Warszawie i Płocku) żałowałem, czemu tak martwa jest Kaskada Górnej Wisły. I dla ruchu towarowego, i pasażerskiego? Z jednej strony podziwiałem śluzę mającą telewizyjny podgląd do wszystkiego na lądzie, pod wodą i w powietrzu, z drugiej – ubolewałem iż nic nie pływa między Oświęcimiem a Krakowem. Do tych miast przybywają  każdego roku miliony turystów. A może zamiast autokarem gości z Oświęcimia do Krakowa  zabrać statkiem? By coś więcej zobaczyli, usłyszeli? 

Image
Zalew w Goczałkowicach
 

Tymczasem jednak równie mało ważna dla Beskidów i Śląska jest Odra – po czeskiej stronie  w miarę zagospodarowana. Łatwiej było uruchomić polsko- białoruskie przejście kajakowe na Kanale Augustowskim, niż dogadać się w sprawie spływów kajakowych nad Olzą i Odrą. Któregoś dnia dzwoni do mnie kolega z Raciborza – „wiesz, jest taki żeglarz, który Odrą płynął od Bałtyku, aż do nas swym jachtem dotarł, a do Czech chciał dopłynąć – a my nawet pomostu nie mamy”. Czytam materiały różnych resortów – są szanse na zbudowanie  zbiornika na Odrze pod Raciborzem, nawet większe, niż na Wiśle pod Goczałkowicami czy Włocławkiem. Nawet turystycznej śluzy się nie planuje, zbiornik ma służyć wyłącznie celom  retencyjnym, ale drugi resort powołuje się na plany UE, by przynajmniej do Ostrawy Odra była żeglowna, jako międzynarodowa droga wodna. To co? Te jachty, kajaki, barki mają niczym  pstrągi skakać w górę? W województwie śląskim powstał świetny pomysł wiślanego szlaku rowerowego. Od samych źródeł. Jego animatorzy z zapałem biorą się do roboty, by go  przedłużyć, aż po Bałtyk, Wisłoujście. Zaskoczeni byli na jakiejś konferencji, gdy im  powiedziałem, iż zapominają o jednej rzeczy oczywistej, że prowadzą ten szlak wzdłuż innego szlaku, którym jest sama rzeka, nie tylko będąca scenografią, tłem. I czy nie warto planować  więcej miejsc wspólnych z kajakarzami, żeglarzami, motorowodniakami? Znam całkiem  sporą garść ludzi, którzy uwielbiając rowerowe wycieczki, ale gdy już ich rozboli… jakiś mięsień, chętnie zostawiliby rower w przechowalni a wypożyczyli kajak. Nie mówiąc o tym,  jaka to frajda popatrzeć na jakiś frajerów ciężko pedałujących, gdy my sobie spokojnie wiosłujemy. Pod prąd…Najżyczliwiej patrzę na tę konkurencję, siedząc na pokładzie jakiegoś stateczku pasażerskiego.

Po jakichś targach turystycznych mam mapę polskiej i czeskiej Ziemi Cieszyńskiej z  oznaczonymi szlakami rowerowymi – także wytyczanymi dla tandemów, z rowerzystami nawet  niewidomymi. W materiałach dotyczących wiślanego szlaku rowerowego nie znalazłem  połączeń, może słabo widzę. A jakby miło było, gdyby te dwa szlaki połączyły się ze szlakiem  Olzy i Odry, żeby można było powędrować po Racibórz, o którym zapomina się, że też jest na  Śląsku. Gdzie przecież Odra nie kończy się, lecz dopiero na serio zaczyna. Mając tylu  sympatyków, iż gdzieś między Raciborzem a Koźlem wymyślono „Pływadła”. Coroczną już  imprezę, w której może każdy wziąć udział. Jeśli sam sobie zbuduje coś do pływania.  Ponieważ już jesteśmy na rogatkach Śląska, czyli u bram Opolszczyzny, można popłynąć/ popedałować dalej – albo zawrócić Kanałem Gliwickim. Tłoku niestety nie ma. Tymczasem w Wielkiej Brytanii, przed rozwojem kolei parowej tamtejsze rzeki połączone zostały gęstą siecią  kanałów. Tracących potem znaczenie gospodarcze. W ostatnim ćwierćwieczu większość z  nich osiągnęła drugą młodość – jako szlaki turystyczne. Tu też Kanał Gliwicki ma szansę.  Jeden tylko mam kłopot – jak wytyczyć ostatni odcinek szlaku żeglowno- rowerowego,  zamykający z Gliwic pętlę do Oświęcimia, zaczynającą się w okolicach Cieszyna, źródeł Wisły i Odry?
Przypomniał mi się w tym momencie tekst ze starego, przynajmniej dla mnie kultowego filmu:

- Pan tu, panie Pogorzelski dyrdymały opowiadasz, a ja gorę…To nie dyrdymały ani hm, hm… Ze dwadzieścia lat temu na spotkaniu Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim (jak w oryginale – była nas setka, opowiadająca jak martwimy się o przyszłość  świata) zapytałem zacnych profesorów i ambasadorów, jaki jest jeden z najszybciej  rozwijających się i najbardziej dochodowych przemysłów?
– Komputery?
– Nie, meeting industry.
Musiałem z teczki wyciągnąć miesięcznik pod tym tytułem, by udowodnić, iż istnieje „przemysł spotkań” – konferencji, targów, incentives (to taka zakładowa wycieczka „na grzyby”, czasem jednak tysiąc razy droższa i ciekawsza, bo jedzie się zdobyć Kilimandżaro – albo Cieszyn). To część szeroko rozumianej turystyki, będącej „przemysłem” wyjątkowo przyjaznym dla  środowiska. Przyrodniczego i ludzkiego.

Choć nie jestem z Cieszyna, miasto to odwiedzam dłużej, niż żyje większość czytelników tego tekstu. Ja już nawet nie pamiętam, czy „za komuny” przez Olzę chodziło się mostem  „Wolności” a wracało mostem „Braterstwa”, czy odwrotnie… Ale pamiętam gorzkie żale  mieszkańców, na setki samochodów, czekających na przejściach granicznych. Zbudowano
nowe przejście graniczne – wielką estakadę nad miastem, rzeką i doliną. Mieszkańcy uwolnili  się od spalin i tranzytowej „stonki”. I od pieniędzy tych gości…
Tam, w Cieszynie naszła mnie refleksja (po drugiej stronie Olzy bym powiedział, że „mam napad” – czyli pomysł – że bardzo chcemy być pomostem Europy, zachodniej i wschodniej, północnej i południowej – a okazuje się, że zostajemy pod mostem…

Image
Olza w Cieszynie
 

By zakończyć jednak optymistycznie – zaczynam jeszcze raz słuchać Nochawicy piosenki  „Cieszyńskiej”, zastanawiając się, co jeszcze poprawić w jej tłumaczeniu na język polski, które zrobiłem dla własnej przyjemności. Bo jak kiedyś w Warszawie, na Myśliwieckiej, w studio 3 programu PR Jarkowi powiedziałem, że w tych samych „zahradach” cieszyńskich zbieraliśmy kwiaty swym niewiastom. I w tym samym dworcowym tunelu spotykaliśmy Marketę, wcale nie głupią, choć szaloną…
Kto nie wie, o czym piszę – niech sobie Jarka posłucha. Zdaje się też, iż ma sporo fanklubów  także w Polsce, także internetowych. Więc szukajmy razem projektów „ponad granicami” – ale i nad wspólnymi wodami. Można, owszem, z Ostrawy do Szczecina czy Gdańska, do ujścia Odry czy Wisły, w jakąś godzinę przelecieć samolotem – ale nic nie zobaczyć, nikogo nie poznać.
Wczoraj w TV słuchałem jakiejś pani, która tłumaczyła, że polityka regionalna zaczyna się  poniżej poziomu gminy, kończy zaś powyżej perspektywy kontynentu. Choć za obecnym  rządem nie przepadam (jak każdy Polak narzekam też na poprzednie) – z panią Minister Rozwoju Regionalnego zgadzam się….Jakie są więc perspektywy Cieszyna?

MIREK CZERNY
Polecamy artykuy

Znakowanie turystycznych szlaków wodnych

Żegluga śródlądowa w Polsce


Wasze komentarze


Dodane przez Leon
 
Całe szczęście od 46 lat jest ktoś kto nie bacząc na granice i budowane przeszkody pływa po tych szlakach. Śląscy harcerze spływają Kanał Gliwicki, Odrę od granicy Polsko-czeskiej a nawet od miejscowości Odry w Czechach. Nie bacząc na granicę wodujemy nasze Canoo w Kaczycach i płyniemy az do Zdzieszowic. Spłynęlismy wszystkie dopływy Odry zaczynając od Piotrówki w Zebrzydowicach, przez Szotkówke w Jastrzębiu aż po Osłobogę nad Krapkowicami. Wiecej informacji http://www.slaska.zhp.pl/czuwaj/aktualnosci/osw Oczywiście pływamy też Wisłą i jej dopływami (Pszczynka, Korzeniec, Soła, Przemsza a nawet -tu nikt nam nie wierzy Rawą) Ahoj!! wodniacy


Dodane przez Patunia:*
 
W ogóle nie wiem o co tu chodzi;/;/


Dodane przez bartek
 
nawet nawet


Dodane przez Gość
 
nie przeczytałam tekstu ale zdjęcia są ładne


Dodane przez Gość
 
nie chce mi się czytać tekstu ale chcę wiedzieć trochę o Wiśle :(


Dodane przez ja
 
tu miała być mapa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Dodane przez mimi
 
maaaapa!


Dodane przez Gość
 
lol rzal lol


Dodane przez ok
 
super


Dodane przez Gość
 
podoba mi się


Dodane przez Gość
 
iaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaiaia


Dodane przez Gość
 
;)


Dodane przez xxx
 
dddddddddddddddd


Dodane przez as
 
sa


Dodane przez mu
 
ale nudne


Dodane przez mu
 
nic nie ma ciekawego


Dodane przez nikt
 
takie o tu chodzilo o mape odry i wisly 9beznadzieja)


Dodane przez Tajnaa...^^
 
Eee...bez komentarza...;]


Dodane przez Ałć...;p
 
No błagam co to ma być !...; ((


Dodane przez Bartek W.
 
co za kanał.POWIEDZIAŁEM KURDE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CO ZA KICHA>TYŁEK NIE MAPA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Dodane przez marlusia
 
nudy jednego słowa nie przeczytałam ^^


Dodane przez Damix
 
Bardzo ciekawy artykuł. Sam marze aby na Olzie spotkać statki itd. Zawsze pływam po Mazurach, Zatoce Gdańskiej.Ale chciałbym wyjść z domu, przejść 100m i zwodować motorówkę do Olzy!!


Dodane przez nie umiem zadania
 
to jakie są zrodla wsly/???????????????????????????????


Dodane przez Gość
 
ja chciałam dopływy Odry i Wisły.


Dodane przez m
 
co to jest gdzie są te dopływy


Dodane przez D
 
zal


Dodane przez ja
 
;/ ;/ ;/ ;/ ;/ ;/ ;/ ;/


Dodane przez Gość
 
kto sie zgadza ze sa załosne


Dodane przez Gość
 
zenada


Dodane przez Gość
 
tracenie czasu


Dodane przez ..;.
 
ja chciałem dopływy Wisły i Odry ale tu nic nie ma!!!!!!!!!!!!!


Dodane przez przypadkowo
 
tu miała być mapka ;/

Wypowiedz si...












dniepr przystań tuchlin droga artykuły e70 jak pływać mapa ujarzmiona teściowa warnołty pętla żuław kajakowe śluzowanie podróżnik roku jezioro kanał augustowski polska wielkopolska pan promil chorzępowo francja holandia buwełno odra pochylnia stambuł wodniacy elbląg kilometraz linki rzeka odra kilometraz locja stobnica narew morze okartowo śniardwy śluza bratysława amsterdam locja zatoka gopło podnośnia cigacice sulina kanał elbląski datteln pętla mapa holandia droga wodna






Dankomp to nasze Biuro rachunkowe| Maluchem na Gibraltar| Gieda jachtw - bezpatne ogoszenia eglarskie - sprzedam jacht 8