Kanaly.info Logo
Kanaly.info

  Spis stron                 Site language:   Polski   English   Deutsch   Francais   Lietuviu   Nederlands   Espanol   Cestina   Slovensky  

Kanaly.info

ZAPRASZAMY NA FORUM

W tej chwili na stronie: 21 użytkowników


Najpopularniejsze

Najnowsze





Wielka Pętla Mazurska - czyli z Niegocina na Śniardwy z pominięciem kanałów

Opublikowane: poniedziałek, 2009-04-06      Tagi: śniardwy, mazury, tyrkło, okartowo, pętla, niegocin, wojnowo, buwełno,       Kategoria: Opisy szlakow

Czyli przepis na to jak przepłynąć Mazury (Ruciane - Węgorzewo) tam i z powrotem nie wracając tą samą drogą przez kanały. Większość żeglarzy mazurskich sądzi, że z Mikołajek do Giżycka prowadzi tylko jedna droga przez kanały. Jest to w zasadzie prawda, chociaż nie do końca. Jest jeszcze druga, zapomniana trasa prowadząca z Niegocina bezpośrednio na Śniardwy.

Tak to mniej więcej wygląda na mapie. Na pomarańczowo zaznaczono trasę standardową, a na czerwono drugą trasę. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie te dwa problemy zaznaczone na mapie.

Problem 1

To strumień (rzeczka właściwie) łącząca dwa kolejne jeziora. Ma długość około kilometra, może ciut mniej. Z naszych informacji przed wpłynięciem (a może raczej wciągnięciem / wepchaniem) łódki na tę rzekę wynikało, że problemu nie będzie. Płytko miało być, ale w sam raz na mazurską żaglówkę o małym zanurzeniu. Okazało się jednak, że jest BARDZO płytko i na zmianę szorujemy po dnie albo po kamieniach. O kamieniach nic nam nie było wiadomo i nie jest jasne czy tam były od zawsze czy ktoś je tam powrzucał. Największa ich ilość była przy i pod jednym z mostów, być może po to, żeby go woda nie podmywała. To nasza teoria na temat pochodzenia tych kamieni niczym nie potwierdzona. Kolejny problem to to, że pod mostami jest wąsko. Jeśli łódka ma więcej, niż 2 metry z hakiem szerokości, to może być duży problem.

Problem 2

To brak wody na odcinku kilku kilometrów od wsi Cierzpięty do kolejnego jeziora (odnoga Śniardw, która zaczyna się w Okartowie). Rozwiązaniem jest miejscowy wielofunkcyjny właściciel sklepu, który ma przyczepę do przewozu łódek i kajaków. Ma on pomocnika, który ma traktor, do którego podczepiana jest przyczepka. Za 80PLN (może za mało się targowaliśmy, ale nie wiem...) przewozi łódkę na tej przyczepie przez las do kolejnego jeziora. Wszyscy we wsi są bardzo mili, więc właściwie problemu nr 2 nie ma.

Oto jak wszystko wyglądało w praktyce

Jezioro Wojnowo

Koniec wąskiego jeziora Wojnowo - odnogi Niegocina. Zaczyna się PROBLEM NR 1. Trzeba złożyć maszt.

Głaźna Struga

Rzeczka pomiędzy jeziorem Wojnowo, a Buwełno ma jakieś 3-6 metrów szerokości i przez większość czasu głębokość jak widać na zdjęciu poniżej (jakieś 20-30cm). Wysiadamy więc z łódki, przywiązujemy się do niej i ciągniemy ją (lub pchamy - do wyboru).

Czasami trzeba wyławiać z dna kamienie i odrzucać je na bok. Jest ich sporo.

Następnie przepływamy przez tunel pod mostem. Wysokość jest akurat taka, że od topu położonego masztu do sufitu jest jakieś 10cm luzu :)

Generalnie rzeczka wydaje się możliwa do przepłynięcia (przeciągnięcia raczej) do tego momentu. Przy kolejnym moście zwęża się do jakichś 2 metrów. Właściwie to mogę powiedzieć, że to dokładnie 2 metry, bo Orion ma tyle szerokości. Brzegi rzeczki są w tym miejscu murowane i łódka prawie zawieszała się obiema burtami na raz na nich. Dodatkowym utrudnieniem są wielkie kamienie na całej szerokości. Spędziliśmy jakieś pół godziny odgruzowując rzekę z kamieni, co widać mniej więcej na zdjęciu poniżej.

Wydaje się, na pierwszy rzut oka, że łódka nie przeciśnie się tędy. Orion jednak wciśnie się wszędzie i jest to jego wielka zaleta :) Dodatkowym utrudnieniem jest to, że ciągniemy łajbę pod prąd i gdy wciśniemy ją w ciasne miejsce, to zaczyna ona działać jak korek. Blokuje częściowo przepływ wody, spiętrza ją i zaczyna się cofać. Im bardziej napieramy do przodu, tym bardziej ona chce wracać... W końcu jakimś cudem, szorując dnem, burtami i wszystkim czym się da, udało nam się przejść pod mostem. Już myśleliśmy, że to koniec przygód, ale...

Pojawił się następny problem. Były to 3 wielkie głazy, największe ze wszystkich jakie tam były, leżące kolejno w odległości jakichś 2 metrów od siebie. Wepchaliśmy łódkę jak najdalej się dało na te głazy i zawiesiliśmy się na dobre. Dziób opierał się o pierwszy głaz, burta o drugi, a rufa po przeciwnej stronie o trzeci. Nie było możliwości się ruszyć w żadną stonę. Sytuacja była trudna.

Pomyśleliśmy, że jedynym wyjściem z jest zbudowanie tamy z kamieni za łódką, żeby spiętrzyć wodę i podnieść jej poziom powyżej tych trzech nieszczęsnych głazów. To, co widać na zdjęciu powyżej, to właśnie przygotowanie tamy i zbieranie kamieni. Trwało to jakąś godzinkę. To, co jest poniżej, to gotowa tama. Pomysł sprawdził się rewelacyjnie! Poziom wody podniósł się o jakieś 30cm i łódka zaczęła dryfować odrobinę powyżej głazów.

Naszą pierwszą budowlę hydrotechniczną nazwaliśmy Stopień Piętrzący `PAN PROMIL`.

Jezioro Buwełno

Około 100m dalej rzeczka skończyła się i wpłynęliśmy na jezioro Buwełno. Jeziorko jest bardzo ciche i czyste. Nikt tu nie pływa, bo nikt normalny nie przeciska się rzeczką opisaną wcześniej. Na brzegu widzieliśmy tylko 2 zapomniane Oriony.

Następnego dnia dopłynęliśmy do końca jeziorka Buwełno, do wsi Cierzpięty. Staliśmy się atrakcją turystyczną, bo ostatnia łódka płynęła tędy prawdopodobnie w okolicach bitwy pod Grunwaldem. Następnie udaliśmy się do sklepu wiejskiego. Jego właściciel zainkasował 80zł i poszedł przygotować przyczepę i załatwić traktor u sąsiada. Gdyby ktoś był zainteresowany taką wyprawą, to można tam też napełnić butlę z gazem, zrobić zakupy i uzupełnić wodę. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci

Po jakiejś godzinie oczekiwania na brzegu pojawili się panowie z traktorem i przyczepą. Wszyscy byli lekko nietrzeźwi, ale operacja ładowania Oriona przebiegła bardzo sprawnie. Prawdopodobnie na trzeźwo wszystko to wydawałoby się zbyt ryzykowne, więc polecam się lekko zaprawić

Ruszyliśmy przez las. Droga była wąska, ale kierowca jechał z dużym wyczuciem. Nie mieliśmy początkowo do nich zaufania, ale to szybko minęło. Magda siedziała na dziobie, żeby go dociążyć (łódka cały czas przechylała się na rufę), a ja wisiałem na maszcie żeby nie spadł z krzyżaka. Było całkiem wesoło

Jezioro Tyrkło

W końcu dotarliśmy do końca lasu, gdzie harcerze rozbili obóz.

Wpuścili nas na teren, a pan kierowca sprawnie, manewrując pomiędzy drzewami wprowadził nas do wody. To, co widać na zdjęciu poniżej, to jest jezioro Tyrkło - odnoga Śniardw, zaczynająca się w Okartowie.

Dalej popłynęliśmy do Okartowa, wpłynęliśmy na Śniardwy i wróciliśmy na Bełdany. Pętla została zamknięta.

Jeśli ktoś chce odpocząć od innych żeglarzy i portów, to polecam jezioro Tyrkło i odnogę Niegocina - jeziora Buwełno i Wojnowo. Klimat zupełnie inny, niż na zatłoczonym szlaku. Cisza i spokój, jak przed sezonem. Jeśli ktoś widział film `Nóż w wodzie` Polańskiego, to zrozumie o co chodzi.

Szlak Wielkiej Pętli Mazurskiej polecamy raczej dla kajakarzy, niż żeglarzy, chyba że naprawdę upartych. Trzeba się przygotować na porysowanie łódki i trochę walki z żywiołem, ale za to trafi się do elitarnego klubu ekstremalnych żeglarzy mazurskich.

Czekamy na Wasze relacje z tej trasy i opisy przepraw przez inne tego typu nieznane szlaki na Mazurach pod adresem biuro@kanaly.info

Magda i Darek

Polecamy artykuły

Warta kilometraż od 0km do 406km - Wielka Pętla Wielkopolski

Wielka Pętla Wielkopolski - Mapa


Wasze komentarze



Dodane przez Grzech61 - melina1@poczta.onet.pl
 
W 2007 roku przejazd "Oriona" z Cierzpięt na Tyrkło kosztował mnie 50 pln.Przewoził mnie facet który w okolicy świadczy usługi leśne (jak widać nie tylko)



Dodane przez Waldemar Ufnalski - waldemar@ch.pw.edu.pl
 
Jak mawiali starozytni rzymianie "nihil novi sub sole" (czyli nic nowego pod sloncem). Opis trasy przeczytalem z duza przyjemnoscia i nostalgicznym westchnieniem. Trase te w tuym samym kierunku pokonalismy w dwie omegi (oczywiscie drewniane bez silnika) w roku chyba 1970. Lato bylo chyba suche bo dodatkowym elementem bylo budowanie zapory wodnej pod mostem w celu uzyskania plywalnosci omeg; poza tym zgodnie z opisem. Pan ktory wozem konnym ciagnal kolejno nasze omegi w czasie drugiego kursu byl kompletnie na bani bo zainwestowal w miejscowym sklepie (to sie nazywalo GS-em czyli sklepem gminnej spoldzielni)honorarium za pierwszy kurs. Jak widac sila tradycji w narodzie jest niezniszczalna przez TV, GPS, telefonie komorkowa i inne wynalazki. Nadal plywam ala juz by mi sie nie chcialo wykonywac takich manewrow. Serdeczne gratulacje WU



Dodane przez Misiek - michal.hubicki@spamowi.niet.wp.pl
 
Trasa która jest argumentem za istnieniem Orionów ;) Ale gwoli ścisłości - tą trasę zwykło się nazywać Małą Pętlą Mazurską. Wielka Pętla to pozostający w sferze projektów (z cyklu "fajnie by było...") szlak biegnący tak: Mikołajki - Okartowo (Waszą trasą) a potem Śnirdwy-Seksty-Kan. Jegliński-Roś-Pisz (odc do przekopania/udrożniania odtąd) J.Brzozolasek-J.Wiartel (dotąd) J.Nidzkie-Ruciane Nida-Mikołajki.



Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
No faktycznie było by fajnie, tylko że tam jeszcze trzeba by śluzę wybudować, bo przecież Nidzkie jest powyżej reszty jezior, a Roś poniżej, więc trzeba by podnosić łódki na wysokość Nidzkiego z poziomu Rosia, co daje jakieś 3-4m. Rozmarzyłem się.



Dodane przez Misiek - michal.hubicki@spamowi.niet.wp.pl
 
I owszem, ale to nie budowla na miarę tamy na Wiśle, myślę że by dało radę i się opłacało. Np Piszowi (który praktycznie nie korzysta z żeglarskiej koniunktury na Mazurach w porównaniu z Mikołajkami czy Giżyckiem) Zresztą gdzieś czytałem wywiad z samorządowcami, którzy mówili to samo. No ale właśnie... mówili :(



Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Pewnie że by się opłacało. Tyle, że pewnie zaraz jacyś ekolodzy by się przykuli do drzew i dupa by była, a nie udrożnienie. Na Nidzkim nie można pływać na silniku i ciekawe jak by to można było rozwiązać?



Dodane przez Misiek - michal.hubicki@spamowi.niet.wp.pl
 
Jak ja się uczyłem żeglować to łódki napędzało to białe na tym patyku, ale ja stary jestem :))) (A tak serio to pewnie przy takiej inwestycji zlikwidowano by tą strefę. Coś za coś)



Dodane przez Dorota i Mirek - bosman66@op.pl
 
Kurcze,dzięki Wam odżyły stare wspomnienia.Płynęliśmy tym szlakiem w 1993 roku, oczywiście też Orionem. Z tego co opisujecie nie zmieniło się kompletnie nic, poza tym, że zamiast traktora Orionki przewoziliśmy przy pomocy konia(wóz bez hamulca, koń pędzi, Orion mało nie spada z wozu). Z perspektywy czasu nie zmieniła się również nasza ocena szlaku-było cudownie.Obecnie jesteśmy armatorem większego jachtu wiec o przepłynięciu Głaźnej Strugi możemy zapomnieć-Szkoda,szkoda i jeszcze raz szkoda.



Dodane przez Darek - mitasdar@tlen.pl
 
Zawsze można znaleźć sposób, żeby utrudnić sobie pływanie :) jak nie Głaźna Struga, to coś innego sie znajdzie. Trzeba tylko troche na mapie poszperać. Cały czas czekam na propozycje takich tras albo opisy. Chętnie je wrzucę na stronę. Pozdrawiam, Admin Darek



Dodane przez Bernardo - benon3@o2.pl
 
To chyba najbardziej malowniczy obszar mazur jaki w zyciu widzialem.Zrobilismy ta trase w tym roku na dwa oriony i beza 4 bylo calkiem ciezko. Natomiast nagroda za wysilek byly niezapomniane widoki i swiety spokoj jaki tam panuje, za przejazd ciagnikiem w tym roku zaplacilismy 80 PLN od jachtu. PS. Przepraszam za brak polskich znakow niestety brak czcionki. Pozdrawiam autora i dziekuje za inspiracje



Dodane przez Artur - art48@op.pl
 
witam "zrobiliśmy" tą trasę z żoną orionem w ostatnim tygodniu sierpnia (2009), konieczna była budowa tamy przed drugim mostkiem, w Cierzpiętach Pan Sklepowy za 80PLN przewozi na Tyrkło, polecam wszystkim pozdrawiam



Dodane przez Józek - hanys@vp.pl
 
Polecam opis Wielkiej (naprawdę wielkiej) Pętli pokonanej kajakami. http://kanaly.info/pl/index/id_contentnews=152


Wypowiedz się...












łuknajno gopło zalew wodniacy belgia e70 kędzierzynkoźle datteln bug wojnowo artykuły śrem stambuł śniardwy kajakowe dunaj locja pętla żuław śródlądzie droga wodna marina kilometraż kanał elbląski morze polska mainz ujarzmiona teściowa jak pływać podnośnia niegocin francja ostróda rzeka wielkopolska chorzępowo bratysława dniepr warnołty żeglowanie sulina amsterdam mazury cigacice wrocław bydgoski orzysza lasoki przewodnik porady europa






Dankomp to nasze Biuro rachunkowe| Motoryzacja| Drogi wodne w Polsce i Europie - mapy, locje| Giełda jachtów - bezpłatne ogłoszenia żeglarskie - sprzedam jacht Sprzedam jacht Turystyczny Katalog

czarter mazury

21