poniedziałek, 16 kwietnia 2012 20:42
Oceń artykuł
(0 głosów)

Szlak jezior Zbąszyńskich

Szlak ten liczy około 19 do 24 km. (w zależności od sposobu płynięcia)

Zaczyna się w Zbąszyniu, na północno wschodnim brzegu j. Zbąszyńskiego, zwanego też j. Błędno ( 742 ha, dł. 7,1 km największa szerokość: 2,2 km, największa głębokość ok. 10 m), w Zbąszyńskim Klubie Żeglarskim (http://www.zkz.hd.pl/).

Jest tam odpowiednie miejsce do wodowania. Slip, oraz dźwig z wózkiem slipowym na szynach dla większych jednostek. Kierujemy się na południe wzdłuż zachodniego brzegu jeziora. Po minięciu mostu drogowego na trasie Nowa Wieś Zbąska - Perzyny wpływamy na jezioro Nowowiejskie.( długość ok. 1,2 km, największa szerokość ok.500 m, największa głębokość ok. 2,0 m) Następnie po kilkusetmetrowym odcinku kanału Obry wpływamy na jezioro Grójeckie. Początek jeziora stanowi jednocześnie granicę województw. J. Grójeckie i pozostałe jeziora tego szlaku leżą już w województwie Lubuskim. Szlak wiedzie przy zachodnim brzegu jeziora, choć to ciekawy akwen i warto je zwiedzić w całości (Długość szlaku wynosi ok. 600 m, całkowita długość jeziora – ok. 2,0 km, największa szerokość ok. 500 m, a największa głębokość ok. 5,5 m, powierzchnia całkowita ok. 70 ha) Kolejny odcinek kanału Obry liczący niespełna 2 km jest odcinkiem wyjątkowo malowniczym. Przepłynąć należy tu pod mostem na trasie Babimost- Chobienice.  Oba mosty na szlaku są nisko zawieszone. Ich wysokość licząc od stanów średnich wód w jeziorach liczy ok. 2,20m, głębokość pod mostami też nie jest duża i wynosi około 08 – 1 m. Uwaga! Pod mostami są liczne kamienie! Tuż za mostem jest sklep spożywczy „U Genia”. Jest to ostatnie miejsce na szlaku, gdzie można zaopatrzyć się w napoje i żywność. Kolejnym akwenem szlaku jest jezioro Grójec Wielki.  Ulubione miejsce kajakarzy i harcerzy.( Długość ok.1,7 km, największa szerokość ok. 750m, największa głębokość około 2 m) Za nim, po przewężeniu, które stanowi granicę jezior, otwiera się szeroka przestrzeń jeziora Chobienickiego. (powierzchnia ok. 230 ha, największa głębokość 0k 3,5m, długość – 2,8 km, największa szerokość – ok. 1,0 km) z dużą, suchą wyspą pośrodku, za kolejnym przewężeniem jezioro Wielkowiejskie.( długość 1,3 km, szerokość ok. 850m, największa głębokość ok. 3,0m , powierzchnia ok. 78 ha) W jego wschodniej części jest przejście na Północny Kanał Obry, z którego, po przepłynięciu odcinka ok.1, o km  są dwa wejścia na j. Kopanickie. ( powierzchnia 37 ha, największa głębokość 2,8 m, długość – 1,2 km, największa szerokość ok. 400 m) Tu kończy się szlak.

 

Jeziora południowe, t.j. Kopanickie, Wielkowiejskie, Chobienickie i Grójec Wielki nie są zagospodarowane turystycznie. Nad brzegami tych jezior są tylko nieliczne, prywatne domki letniskowe, oraz miejsca na biwaki. Wokół wszystkich jezior na szlaku występują liczne źródła artezyjskie, gdzie bez kłopotu można nabrać wody, ale uwaga! Woda ta ma dużą zawartość żelaza i nie jest zbyt smaczna, choć nadaje się do spożycia. Wszystkie wspomniane jeziora są płytkie. Ich głębokość w nielicznych tylko miejscach może przekraczać 2,5m. Dotyczy to wszystkich jezior na szlaku z wyjątkiem Zbąszyńskiego, przez które wiedzie ( wzdłuż jego zachodniego brzegu) rynna denna o głębokości do 10m. Centralna i wschodnia część tego jeziora jest bardzo płytka, do tego stopnia, że można na samym środku  wysiąść z łodzi i zażywać kąpieli w wodzie sięgającej dorosłemu człowiekowi do pasa.

 

Jeziora południowe nie są zanieczyszczone chemicznie, ale daje się we znaki zanieczyszczenie biologiczne. Z obficie nawożonych pól w okolicy Północnego Kanału Obry, deszcze wypłukują nawozy, które stopniowo spływając do rzeki powodują rozrost glonów i roślinności wodnej. Ponieważ jeziora i kanały między nimi są płytkie, powstaje zjawisko przyduchy ( brak tlenu w wodzie). W okresie letnim, kiedy są długotrwałe upały wody jezior pokrywają się kożuchem glonów, następnie całymi ławicami śniętych ryb. Strażacy-ochotnicy z Nowej Wsi i Grójca zbierają te ryby i utylizują je gdzieś z dala od wody. Jeziora północne mają trochę czystsze wody. Najczyściej jest na J. Zbąszyńskim, bo często wiejące tam wiatry z kierunków zachodnich i północno zachodnich wzniecają na tym jeziorze duże, załamujące się fale, dzięki czemu woda jest napowietrzana. Niestety Miejscowości Nądnia, i Nowa Wieś nie mają kanalizacji. Ścieki odprowadzane są niejednokrotnie wprost do jeziora.

 

W Perzynach, na południowo wschodnim brzegu j. Zbąszyńskiego jest pole namiotowe z wyśmienitą plażą, która latem okupowana jest licznie przez plażowiczów. Prawie naprzeciw tej plaży, widać pomosty LOK w Nowej Wsi, za nimi, jeszcze przed mostem, po prawej stronie widać zabudowania tej miejscowości, gdzie są sklepy, a tuż przy plaży wiejskiej wygodna knajpka, gdzie można smacznie zjeść. J. Nowowiejskie, prawie dookoła obudowane jest prywatnymi posesjami letniskowymi z prywatnymi pomostami, przy których poza weekendem, w dni powszednie można się zatrzymać. Na południowo wschodnim krańcu jeziora jest obszerna polana leśna ze źródełkiem artezyjskim, która zwykle latem gości obozy harcerskie.

 

Uważam, że cały szlak jest godny odwiedzenia. Najwygodniej opłynąć go kajakiem, ale można też to zrobić pontonem czy jachtem żaglowym z silniczkiem pomocniczym, pamiętając wszakże o tym, że trzeba będzie położyć maszt pod dwoma mostami, podnieść tam także miecz, a po minięciu j. Nowowiejskiego nie wolno używać silników spalinowych.

Poprawiane: niedziela, 22 kwietnia 2012 18:37
Adam

Adam

Nie ma większej przyjemności niż wyjść rano z łodzi prosto w poranek. Widzieć malowane słońcem kolorowe niebo, unoszące się nad wodą tumany mgieł i wyeksponowane na przeciwległym brzegu zielone, kołyszące się trzciny. Słyszeć nieśmiałe zrazu kwilenie ptaków, potem ogłuszające ich śpiewy. Ja to nazywam szczęściem, a Wy?

Najnowsze artykuły autora Adam

na górę