poniedziałek, 21 listopada 2011 10:38
Oceń artykuł
(0 głosów)

Targi Boatshow 2011 w Poznaniu - relacja Adama Madaja

Targi Boatshow 2011 w Poznaniu - relacja Adama Madaja zdjęcie: Adam Madaj

XIII targi  BOATSHOW w Poznaniu mamy już za sobą. Byłem tam w piątek 18.11.2011.

Nie spiesząc się zwiedzałem wystawy zgromadzone w dwóch pawilonach: 6 i 6A.  Gdybym chciał się pokusić o ocenę tych targów, przytoczył bym wypowiedź mojego kolegi, z którym odwiedzałem targi: ?Wiesz, kiedyś musimy wybrać się na prawdziwe targi, np. do Hanoweru...? Przyznałem mu rację i chętnie się tam wybiorę, choćby po to, żeby mieć porównanie.

Minione przedstawiały się nader skromnie. Mam wrażenie, że kryzys przetrzebił liczne rzesze wystawców, ci nie inwestują w reklamę, oferta ubożeje, a targi robią się coraz mniejsze i bardziej miałkie. Odwiedzających też było mało. Wprawdzie po halach kręcili się reporterzy ze stacji telewizyjnych, ale musieli wyszukiwać ciekawe propozycje i dopiero się nimi zajmowali. Z większych wystawców zauważyłem Szopenerię, Bakistę, Eljacht, Webasto, ale zabrakło np. Aury ze Szczecina. Moją uwagę przykuło stoisko p.t. ?Statkiem na Euro 2012? To gminy nadnoteckie reklamowały swój program i region. Wystawiano niewiele łodzi. Wśród nich zainteresował mnie Weekend 640 ze 150 konnym silnikiem, nie mający chyba nic wspólnego ze znanym nam stateczkiem produkowanym przez stocznię Argo Yacht w Nowym Tomyślu, pod nazwą Weekend 820.

Na tym lekko skwaśniałym torcie pod nazwą Boatshow Poland 2011 świeżuteńką ?wisienką? okazał się jacht spacerowy Buster-Omega 800. Dla mnie rewelacyjny! Przyglądaliśmy się temu cudeńku dwukrotnie. Trudno było znaleźć mankamenty. Świetna robota, dla mnie to ?GWÓŹDŹ TARGÓW? Zresztą, chyba nie tylko ja go tak dobrze oceniałem. Towarzyszący mi kolega Zbyszek powiedział: ?Jest chyba ładniejszy od mojej łódki?, co wprawiło mnie w zdumienie, bo zawsze słyszałem, że jego łódź jest naj! Widać Buster wywarł na nim też spore wrażenie.  Inni oglądający ( a było ich wielu) też cmokali z podziwem. Gorzej było, gdy spytaliśmy o cenę. Wystawiony na targach egzemplarz wart był niemal 300.000 zł. Choć życzę konstruktorowi i wykonawcom jak najlepiej, myślę, że w tych kryzysowych czasach, trudno im będzie znaleźć nabywców na to cudeńko.

Kiedy zwierzyłem się kolegom z moich doznań, powiedzieli krótko: Bardzo delikatnie to ujmujesz. My uważamy, że te targi sięgnęły już dna. Pewnie były to już ostatnie...

Nie życzę tego organizatorom  i wielbicielom wszystkiego co z wodą związane.

Do zobaczenia zatem na kolejnych XIV targach BOATSHOW POLAND 2012 w Poznaniu. Miejmy wszyscy nadzieję, że organizatorzy dołożą wszelkich starań, żeby te kolejne targi też okazały się, jak to określił mój kolega, Zbyszek  - PRAWDZIWE.

Adam Madaj

Poprawiane: poniedziałek, 21 listopada 2011 10:59
Adam

Adam

Nie ma większej przyjemności niż wyjść rano z łodzi prosto w poranek. Widzieć malowane słońcem kolorowe niebo, unoszące się nad wodą tumany mgieł i wyeksponowane na przeciwległym brzegu zielone, kołyszące się trzciny. Słyszeć nieśmiałe zrazu kwilenie ptaków, potem ogłuszające ich śpiewy. Ja to nazywam szczęściem, a Wy?

Najnowsze artykuły autora Adam

Zobacz takĹźe

na górę